baner665x124 665

Opublikowane 30 gru, 2016

Ariel Żurawski szybko nie odzyska swojej ciężarówki. Przewoźnik przypomniał też o dyskryminacji

Przy okazji dzisiejszego pogrzebu kierowcy zamordowanego w Berlinie, wróciły branżowe strony całego zamachu w Berlinie. Po pierwsze, pracodawca śp. Łukasza Urbana przypomniał w mediach o jego zdaniem dyskryminacji polskich firm transportowych oraz ich pracowników. Zwrócił uwagę, na fakt że jego ciężarówka stawiła się na rozładunku wraz z dwoma pojazdami niemieckimi. Te ostatnie wpuszczono na firmę bez żadnej zwłoki, natomiast ciężarówce polskiej nakazano czekanie do dnia następnego. Choć z drugiej strony trzeba przypomnieć, że czarna Scania stawiła się pod firmą z jednodniowym wyprzedzeniem.

Druga rzecz to natomiast kwestia samej ciężarówki. Niemalże nowa Scania R450 cały czas pozostaje w rękach niemieckich śledczych i nic nie wskazuje na to, żeby przewoźnik Ariel Żurawski miał odzyskać pojazd w najbliższym czasie. Kiedy bowiem swoje badania zakończą Niemcy, pojazd od razu ma trafić w ręce prokuratury z Polski, również chcącej zbadać pojazd. Dzisiaj miał być w tym celu przekazany stosowny wniosek.

Więcej na temat zamachu przeczytacie TUTAJ.

To może Cię zainteresować:

WYKOP ten tekst!

Ten wpis ma 34 komentarzy

  1. Do kogo ma pretensje ,jak auto było dzień wcześniej, trzeba było kierowce wysłać na autohofa,a nie teraz jęczeć. Facet ma węża w kieszeni ,bo kierowca zgłaszał niebezpieczne miejsce. Gdyby nie był tak przykładnym kierowcą to pojechałby na parking. Tak trzeba robić ,a firma nie robi łaski i powinna zwracać pieniądze.

    • uo99 pisze:

      nie wiem jak było, ale skoro kierowca był dzień wcześniej to logika nakazuje (może tak było) najpierw zadzwonić i zapytać czy rozładują wcześniej, zamiast pchać się do centrum takiego miasta.

    • olo pisze:

      Dokladnie, ja wybieram bezpieczne miejsca. Firma nie ma nic do gadania.

  2. Żeby nie było jak z Tupolewem…k*wa!

  3. ziomal pisze:

    Wiemy też z doświadczenia że u niemca są awizacje.A polski przewoźnik i jego spedytor, stała gadka. Jedź, na Ciebie czekają, daj im piwo, może być flaszka. Nie udało sie, to już stój do jutra, bo co będziesz jeździł i km nie potrzebnie robił.Taka jest prawda.

  4. Maciek pisze:

    A leasing trzeba spłacać… Patologia

  5. Rafał pisze:

    Witam. Według mnie firma Pana Ariela i żona świętej pamięci Łukasza powinni wytoczyć tej firmie sprawę o taką właśnie dyskryminację. Tez jestem kierowca i tak Nas traktują w Niemczech na zaladunkach i rozladunkach.

    • kier pisze:

      Nie badz smieszny chlopie. Przyjechal dzien wczesniej, nie rozladowali go to w czym jest problem? Jezdze 14-sty rok po europie i dwa razy stalem w duzym miescie na Francji poniewaz mnie nie rozladowali. Nigdy wiecej takich postojow. Nocka nie przespana bo co chwile ida jakies grupki i nie wiesz co bedzie. Nie rozladuja mnie, a na firmie stac nie moge odpalam silnik i jade na autostrade badz na bezpieczny parking. Wiem ze latwo jest pisac bo spedycja badz szef nie pozwoli ale generalnie przez to zwolnilem sie z jednej firmy. Niech sobie sami stoja w miejscach niebezpiecznych. Oczywiscie nie wiemy jak bylo w przypadku tego kierowcy wiec nie mozna nic sugerowac. Stalo sie co sie stalo, sytuacja bardzo przykra dla rodziny i nikt chlopakowi zycia nie wroci. Ale trzeba sobie powiedziec wiecej – takich przypadkow bedzie coraz wiecej bo nowo przybyli obywatele do europy z braku zajecia i lezenia caly dzien na lozku dostaja po prostu na glowe.

  6. GDR pisze:

    Nie chce zle prorokować ale nie dostanie tez żadnego ubezpieczenia. Chyba nie ma OCP które pokrywa szkody w wyniku aktu terrorystycznego. Poza tym w większości polis musisz parkować pojazd w miejscach bezpiecznych a tu zwinęli auto z dzielnicy przemysłowej spod płotu firmy.

  7. piero82 pisze:

    Dyskryminacja zaczyna się od tego tekstu gdy spedytor/planista mówi „podjedź może się uda szybciej zrzucić, bo mam nowy frachcik”. Kolejna dyskryminacja, polega na wypowiedzi kierowcy do pracownika firmy typu” co on k..wa mówi” lub „ch…j mnie nie zrzuca po jestem Polakiem”.Ostatnio usłyszałem od Holenderskiego pracownika, że pierwszy raz spotyka Polaka który nie używa słowa”k…wa”.

  8. jakon pisze:

    Oby się nie skończyło tak jak z wrakiem pewnego samolotu :/

  9. artur pisze:

    Pisałem już o tym, że pracownicy firmy, która nie rozładowała polskiej ciężarówki mają krew na rękach. Czemu nie napiszecie co to za firma? Czemu dziennikarze nie pójdą tam i nie zapytają dlaczego nie rozładowano dzisiaj, a jutro? Nie chciało się? Już od paru lat jest ewidentne i nagminne ociąganie się z rozładunkami czy załadunkami w Niemczech a szczególnie we Francji. Nawet jak masz awizacją, to lecą w ch….ja. Kierowca Francuski przychodzi wchodzi bez kolejki całuje się ze wszystkimi i wjeżdża, a tobie mówią, że towar nie gotowy. I nie mam na myśli takich sytuacji, że np. załadunek jest o 12, a kierowca wjeżdża o 8 bo on po nocy nie będzie jechał. Dyskryminacja po całości. No ale znajdą się tacy, co powiedzą, że na zachodzie to wszytko jest cacy i w ogóle tam się zarabia 5 razy więcej i że nie oszukują. Oszukują, na frachtach również i to na większą skalę niż w Polsce. Ale co kierowca może wiedzieć…………

  10. tomek pisze:

    Nie można wykluczyć, że nie doszło by do tego zamachu na 100%. Ale czytałem opinie, że był to nie planowany zamach, jak by to powiedzieć pod wpływem impulsu ktoś wpadł – ty zobacz stoi samotnie ciężarówka (samotnie ze znakiem zapytania?) użyjemy jej i wjedziemy w tłum. Nie można wykluczyć na pewno, ale możliwe żeby do tego nie doszło, a przynajmniej nie w tym dniu.

  11. kris pisze:

    nie wiem czy wszyscy dobrze zrozumieli tego goscia ktory mowil w imieniu przewoznikow ale ja zrozumialem ze chce od rzadu aby zlikwidowac lub zawiesic przepisy o czasie pracy kierowcow. Czy on cos bral w zyle bo jakbym stal blisko nigo to dostalby lopata w leb i to nie raz.

  12. njko pisze:

    Jak cieżarówka wstawiła sie z jednodniowym wyprzedzeniem,to po co tam pojechała.Stoi sie i czeka na parkingu na swoj czas.Roboty nikt nie przerobił,i jutro tez jest dzien.Dziwie sie rodzinie ze nie pozwie do sadu pracodawcy,kuzyna ze mu kazał jechac pod brame.Bo to nazywa sie jedz a może uda sie rozładować….a termin to niech cie nie interesuje.

  13. kris pisze:

    Właściciel już nie otrzyma wraku. Polska prokuratura potnie go na kawałki i roześle po parafiach. Ten wrak to potencjalne relikwie, a handel nimi to domena Kościoła.

  14. Ireneusz pisze:

    Słowo „dyskryminacja” jest tu moim zdaniem nadużyciem. Jeżeli towar awizowany był na następny dzień, to o jakiej dyskryminacji tu mowa. Samochód załadowany towarem pojawił się dzień wcześniej niż było to planowane i odbiorca miał pełne prawo do odmowy rozładunku. Przy obowiązującym dzisiaj terminowym planowaniu przyjęcia towaru na określoną godzinę, pojawienie się przewoźnika dzień wcześniej może zakłócić misterny plan dostaw i rozładunków. W takiej sytuacji budzi się w nas prymitywna agresja- „bo jak to możliwe, że przywiozłem towar dzień wcześniej niż oni chcieli, a oni nie chcą mnie rozładować”. W dzisiejszych czasach to oznaka braku profesjonalizmu.
    Swoją drogą, ciężar tych tragicznych w skutkach wydarzeń mógł spaść na kierowcę z dowolnego kraju, którego ciężarówka stojąc na tej ulicy czekałaby na rozładunek.

    Wyrazy głębokiego współczucia dla rodziny ofiary.

    Jeszcze jedno. Jeżeli Scania jest leasingowana, to firma leasingowa(bank) powinna z własnej inicjatywy zawiesić spłatę zadłużenia do czasu przywrócenia samochodu do ruchu – taki ludzki odruch?

  15. Mateusz pisze:

    A może niemieckie zestawy miały awizacje na ten dzień?Nie matutaj mowy o dyskryminacji pozostaje tylko kwestia leasingu którego raty powinna placic niemiecka strona oraz pokska prokuratura skoro chcą badać pojazd.Właściciel firmy powinien po prostu pojechać po swoj zestaw bo jest to jego własność.

  16. kitty pisze:

    @kris
    Lecz się człowieku,kto ci klepnął badania psychologiczne???

  17. EDEK pisze:

    Drodzy koledzy, czemu nikt nie poruszy tematu montowania OBOWIĄZKOWO przez producentów ciężarówek zabezpieczenia kabiny kierowcy przed otwarciem(włamaniem) z zewnątrz? Tylko DAF na razie takie zabezpieczenia montuje. Może to by uratowało życie naszemu koledze?

    • Filip (autor 40ton.net) pisze:

      Renault Trucks też wprowadziło takie zabezpieczenie: http://40ton.net/wp-content/uploads/2016/06/renault_t520_maxispace_test_40ton_26.jpg

    • kier pisze:

      Zauwaz ze stalo sie to wdzien, czyli zapewne kierowca nie spal tylko siedzial w kabinie. A moze chodzil obok auta i myl np.naczynia? Zreszta co takie zabezpieczenie co da jak i tak trzeba wyjsc z kabiny za np.potrzeba. Jedyne co dobre to podczas snu nie otworza dzrwi. Z drugiej zas strony gdy porozmawiasz z ekspertami to po wpuszczeniu gazdu do kainyi i nie otwarciu drzwi czasami mozesz juz nigdy sie nie obudzic poniewaz nie bedzie w niej powietrza. A nie wierze ze z szyberdachem otrwartym spi kierowca. Tak wiec z jednej strony jest to zabezpieczenie, a z drugiej utrapienie.

      • Damian_NO pisze:

        Jak jeździłem na dziki zachód to do każdego auta dokupowałem blokady na drzwi. Zawsze śpię przy otwartych oknach(do ok 10cm) a jak jest ładna pogoda to i szyber otwierałem. Wg mnie zimą przy włączonym Webasto nie idzie spać przy zamkniętych oknach.

  18. kiero pisze:

    czytam i nie wierzę, nikt z Was nigdy nie wyjechał wcześniej w trasę, nawet jeśli wiedzial ze nie rozladuja, nikt rano nie chce mieć „czystego tacho”? później się dziwić że pół Europy na magnesie jak kierowca nie umie sobie czasu zaplanować

  19. Thor pisze:

    A ja stanę po stronie właściciela auta. A nie myślicie że akurat tym razem mógł to być pomysł kierowcy żeby podjechać dzień wcześniej? Przecież zjeżdzał na święta, ilu z nas w tym czasie walczy o każdą minutę.

  20. GDR pisze:

    Co niektorych komentarzy nie da sie czytac. Chlopak pojechal na zrzut bo tak robi wiejszosc kierowcow. Zwlaszcza tych co „co weekend” sa w domu a w piatek wieczor pod Hanoverem jeszcze…
    Myslal zego zrzuca ale tego nie zrobili bo mial awizo na nastepny dzien. Firmy produkcyjne maja godzinowe awizacje po to by nie budowac kolejnych magazynow. Jaka dyskryminacja? Jakie sady?
    Wypowiadaja sie sami swieci co zawsze staja na pompie bezpiecznej czy autohofie nie wazne czy to 50 czy 100km do celu…juz to widze.
    Chlopak mial pecha. Znalazl sie w niewlasciwym czasie w niewlasciwym miejscu. Kazdego moglo to spotkac i nie ma co gdybac. Taki zawod. Stoimy gdzies w swiecie czesto na odludziu, zdani tylko na siebie.

  21. kris pisze:

    Dajcie spokoj juz chlopakowi. Stalo sie i juz.Wielu z nas kirowcow bedzie po wyjsciu z kabiny spogladac wokol siebie wypatrujac jakigos popapranca z glupimi pomyslami. Nie daje mi tylko spokoju to ze nawet na pogrzebie nasi biedni pracodawcy tacy jak przedstawiciel zachodniopomorskich przewoznikow nie umial uszanowac tej chwili tylko mowic glupoty o AETR. Panowie kierowcy kiedy wreszcie zaczniemy sie szanowac nawzajem, kiedy zobaczymy jak jeden drugiemu pomaga zmienic kolo na drodze jak to widac u kierowcow z innych krajow.Zacznijmy szanowac siebie i naszych kolegow w tej profesji bo jak narazie w naszym srodowisku panuje tylko wzajemna zawisc. POZDRO DLA WSZYSTKICH KIEROWCOW MALYCH I DUZYCH MASZYN.

  22. Mad mike pisze:

    Ja tam zawsze stawiam szefa po fakcie dokonanym jeśli chodzi o parking.

  23. linek pisze:

    Transport w wykonaniu polskich firm to patologia. 99% właścicieli ma podstawówkę skończoną i jest ze wsi. Spedytorzy to byli pracownicy angielskich zmywaków. Przepisy dla nich nie istnieją, chyba że własne. PATOLOGIA ! A potem mówią , że są dyskryminowani; Przez kogo? Nigdy nikt mnie nie dyskryminiował za granicą. No, może w Polsce bym parę przykładów znalazł: Tesco, Lidl, Dino itd.

  24. pix81 pisze:

    i wyjdzie na to ze procedury utopia chlopa

  25. Użytkownik* pisze:

    Drodzy koledzy..zabieram głos bo nie moge czytać tych komentarzy..awizacja owszem była na wtorek na 8:00 ale to kobieta która nam zalecała ten ładunek sama zaproponowała ,ze mozemy spróbować dostarczyć dzien wczesniej..czyli w poniedziałek 19.12 ( dzien w którym zmieniło sie moje życie)wiec prosze was..nie puszcze tutaj takich bzdur..Łukasz oprócz tego ,ze był moim kierowcą był moim kuzynem i przyjacielem i gdybym wiedział ,ze w biały dzien w centrum Berlina i stoi 20 metrow od biura w którym pracuje kobieta która nie pozwoliła na rozładowania jego towaru to nigdy nie pozwoliłybym na to ,zeby tam stał…obaj uznaliśmy ,ze tam..w takim miejscu przy bramie wjazdowej nic nie moze mu sie stać..teraz wiem ,ze to był błąd..błąd którego ju nigdy nie odwroce..prosze was tylko o jedno ..nie wypowiadajcie sie na temat o którym nie macie pojecia..
    Ariel Żurawski

Odpowiedz