Kierowca uwięziony w płonącym autotransporterze – konieczna była amputacja stopy

Powyżej: filmowy reportaż z miejsca zdarzenia

Na niemieckiej autostradzie A67 między Frankfurtem a Mannheim rozegrała się wczoraj wyjątkowo dramatyczna akcja ratunkowa. Przypadkowi świadkowie, policjanci, strażacy oraz ratownicy medyczni walczyli o życie polskiego kierowcy, który został zakleszczony w kabinie płonącego autotransportera.

Do zdarzenia doszło w nocy z wtorku na środę, około godziny 3 nad ranem. Na odcinku między zjazdami Pfungstadt oraz Gernsheim pojawił się wówczas zator i ciężarówki jadące prawym pasem były zmuszone do gwałtownego hamowania. Jako ostatni zatrzymał się Mercedes-Benz Actros z bułgarskiej firmy transportowej, ciągnący kurtynową naczepę. Za nim nadjechał natomiast autotransporter na bazie Scanii serii P, którego podwójna załoga najwyraźniej nie dostrzegła zagrożenia. Scania najechała bowiem na stojący zestaw, lewym przednim narożnikiem kabiny rozbijając się na prawym tylnym narożniku naczepy.

Autotransporter nie tylko został poważnie uszkodzony, ale też stanął w płomieniach. Mężczyzna siedzący na jego prawym fotelu został ranny, ale udało mu się otworzyć drzwi i w porę uciec z kabiny. Za to kierowca z lewego fotela utknął w płonącym wraku. Pierwsze próby uwolnienia go z kabiny podjęli jeszcze świadkowie oraz przybyli na miejsce policjanci. Okazało się to jednak niemożliwe, gdyż 40-latek miał zakleszczoną stopę.

Kolejną próbę podjęli ratownicy wraz ze strażakami. Ci ostatni rozpoczęli akcję gaśniczą wokół rannego, opanowując ogień na tyle, by ratownicy medyczni mogli bezpiecznie dostać się do mężczyzny. Wtedy też podjęto decyzję, że uwolnienie 40-latka z kabiny będzie możliwe tylko po przeprowadzeniu natychmiastowej amputacji stopy. Zabieg ten został wykonany jeszcze we wraku, przez przybyłego na miejsce lekarza-ratownika.

W międzyczasie na miejsce wezwano helikopter ratowniczy, lecz ten niestety nie mógł wylądować na autostradzie przez utrzymującą się, bardzo silną mgłę. Gdy więc ciężko ranny kierowca w końcu opuścił lewy fotel, trafił na pokład karetki pogotowia. Przewieziono go do szpitala, a dalsze informacje o stanie zdrowia nie zostały podane.