Od kiedy kierowcy muszą korzystać z tachografów, czyli krótka historia ewidencji czasu pracy i prędkości

Powyżej: holenderski reportaż z 1974 roku

Setki samochodów ciężarowych blokujących przejścia graniczne, policja pilnująca porządku nawet przy pomocy wozów pancernych, akcje publicznego niszczenia tarczek do tachografu, przewoźnicy i kierowcy masowo sprzeciwiający się zmianie przepisów, kompletny paraliż transportu międzynarodowego oraz uwaga mediów z całego kraju – tak w skrócie można opisać wydarzenia towarzyszące wprowadzeniu tachografów do użytku w Holandii. Wszystko miało miejsce w 1974 roku – na dobre kilkanaście lat wcześniej niż odgórne uczynienie tachografów obowiązkowymi w całej Unii Europejskiej.

Dlaczego zarówno przewoźnicy, jak i kierowcy nie chcieli tachografów? Obawiano się, że nowe urządzenia utrudnią im pracę, zmniejszą zarobki i pogorszą konkurencyjność firm. A trzeba tutaj zaznaczyć, że był to czas dla Holendrów bardzo szczególny. W latach 70-tych pełnili oni bowiem w Europie podobną rolę, jak dzisiaj Polacy – holenderskie ciężarówki można było spotkać naprawdę wszędzie, w bardzo dużych ilościach. Jednocześnie sporo mówiło się o tym, że Holendrzy jeżdżą taniej niż firmy z innych krajów, między innymi dzięki stosunkowo tanim kierowcom, którzy nie gardzili nawet najdłuższymi trasami.

Wracając jednak do tachografów – powyższe tło historyczne jest wstępem do zasadniczego pytania: od kiedy europejscy przewoźnicy drogowi korzystają z tachografów? Jak wiadomo, w Polsce europejskie przepisy o czasie pracy zaczęły obowiązywać w 1992 roku. Wówczas wprowadzono u nas zapisy konwencji AETR, przewidujące rozbudowane normy jazdy i odpoczynku, a przy okazji też nakazujące stosowanie tachografów. Kiedy jednak zmiana ta miała w Polsce miejsce, śmiało można było powiedzieć, że tachografy miały za sobą już ponad 100 lat historii. Pierwsze urządzenia służące do rejestracji przebiegu trasy zaczęły bowiem powstawać jeszcze pod koniec XIX wieku. Wynalazki te przygotowywano z myślą o transporcie kolejowym – nieustannie zyskującym na popularności, a jednocześnie też odnotowującym spektakularne wypadki.

Jeśli natomiast chodzi o urządzenia dla samochodów ciężarowych, to pierwsze tachografy z prawdziwego zdarzenia zaprezentowano w latach 20-tych XX wieku. I choć były one w swoim czasie raczej techniczną ciekawostką, to już wtedy można było przewidzieć ich przyszłą karierę. Świadczy o tym chociażby prawo, które wprowadzono w Niemczech za czasów Hitlera, jeszcze przed II Wojną Światową. Kierowcom długodystansowym nakazano wówczas prowadzenie ewidencji czasu pracy na papierze. Dokonywano tego przy użyciu tzw. “Kontrollbuchów”, podobnych jak dzisiaj stosują w Niemczech kierowcy pojazdów o DMC od 2,8 do 3,5 tony.

tachograf_tarczki

Urządzenia zaczęły zastępować książeczki dopiero dwie dekady później – w pierwszej połowie lat 50-tych. Wprowadzono wtedy w Niemczech przepisy, według których wszystkie nowe samochody ciężarowe i autobusy miały być wyposażone właśnie w tachografy. W międzyczasie coraz częściej mówiło się w przygotowaniu podobnego prawa dla całego EWG, czyli dzisiejszej Unii Europejskiej. Odpowiednie przepisy były gotowe już w 1970 roku, lecz wprowadzenie ich w życie zostało przesunięte o rekordowy okres czasu – aż 15 lat. W międzyczasie poszczególne kraje na własną rękę wprowadzały tachografy, jak na przykład wspomniana na wstępie Holandia, a do tego masowo korzystano z papierowych książeczek.

Rozwijały się też pierwsze techniki oszukiwania zapisów, dotyczące nie tylko czasu pracy, ale także osiąganych prędkości. Trzeba tutaj bowiem zaznaczyć, że w tamtym okresie w oparciu o tachografy masowo wystawiano mandaty właśnie za zbyt szybką jazdę. Miało to związek między innymi z faktem, że aż do lat 90-tych ciężarówki nie posiadały ograniczników prędkości i nic nie stało na przeszkodzie, aby rozpędzać je nawet do wartości trzycyfrowych. Dla przykładu dodam, że w Niemczech ograniczniki wprowadzono do przepisów dopiero w 1988 roku, a w Wielkiej Brytanii ta “wolna amerykanka” utrzymywała się aż do 1992 roku.

Tymczasem w 1985 roku nowe przepisy dotyczące rejestracji trasy w końcu stały się faktem – na terenie całej Unii Europejskiej tachografy uczyniono obowiązkowym wyposażeniem wszystkich nowych samochodów ciężarowych. Jednocześnie samochody wprowadzone wcześniej do użytku zostały z tego zwolnione, jako że nie wprowadzono nakazu modernizowania starych konstrukcji. Kiedy natomiast minęło kolejne kilka lat, a z Europy zniknęła “żelazna kurtyna”, te same przepisy zaczęto stosować na praktycznie całym kontynencie. Dzisiaj AETR obowiązuje między innymi w Albanii, Azerbejdżanie, Uzbekistanie, Turkmenistanie, Czarnogórze, Turcji, Macedonii, czy też Rosji. Oczywiście w międzyczasie, w 2006 roku, dokonano też przejścia na tachografy cyfrowe.

Zainteresowanym tą krótką historią polecam starszy tekst:

Historia kabin sypialnych w samochodach ciężarowych, czyli o tym jak już od wieku śpi się za fotelami