Devil Express to kolejny mały przewoźnik, który po latach jazdy inną marką zaczął przesiadać się na Renault Gamy T. W ostatnich dniach płocka firma odebrała już drugi egzemplarz tego modelu, decydując się przy tym na charakterystyczne modyfikacje.
Nowa „Renówka” wyjechała od autoryzowanego dealera Polsad w Kutnie. Pojazd otrzymał przy tym konfigurację T520 High Sleeper X-Low, co wskazuje na najmocniejszy wariant 13-litrowego silnika, wyposażony w tylko jedną turbinę. Do tego doszła najwyższa kabina o płaskiej podłodze oraz obniżony poziom zawieszenia, stworzony pod naczepy typu mega. Co ciekawe, pomimo tego ostatniego elementu specyfikacji, przy ramie wciąż udało się zmieścić osłony międzyosiowe, mające w tym celu specjalnie obniżoną konstrukcję.
Ukłonem w stronę tradycyjnych rozwiązań, wciąż preferowanych przez większość kierowców, są klasyczne lusterka zamiast fabrycznych, opcjonalnych kamer bocznych. Za to z kabiny zniknęło przednie lusterko rampowe, które trzeba było zastąpić niefabryczną kamerą. Jest to związane z również niefabryczną, powiększoną osłoną przeciwsłoneczną, na której przy okazji pojawiła się płaska, podświetlana tablica z logo przewoźnika.
Wśród innych akcesoriów na kabinie można wskazać między innymi czarne elementy orurowania, osłonę podszybia, ozdobne trąby pneumatyczne, nakładki na narożniki oraz łącznie 90 dodatkowych punktów świetlnych. Nocą wszystko to świeci się głównie na kolor pomarańczowy, natomiast za dnia dostrzeżemy czarno-czerwoną kolorystykę, włącznie z przyciemnionymi kloszami dodatkowych świateł oraz czarno-czerwonym logo marki. Wszystko to stworzyło kompozycję, która wcześniej trafiła już na starsze Renault T520 z Devil Express, jeżdżące jeszcze od ubiegłego roku.















