Zostało już tylko półtora miesiąca do przełomowej zmiany w przepisach, jaką niewątpliwie będzie wprowadzenie tachografów dla pojazdów o DMC powyżej 2,5 tony, jeżdżących w unijnym, zarobkowym transporcie międzynarodowym. Tymczasem z Rumunii dociera kolejny przykład na to, jak mogą wyglądać próby unikania tych nowych zasad.
W ostatnich miesiącach mogliśmy zobaczyć już kilka pomysłów na to, jak mogą wyglądać 2,5-tonowe samochody do ruchu międzynarodowego. Wśród nich pojawiły się między innymi Piaggio Porter NP6 z dokładanymi kabinami sypialnymi (artykuł tutaj), pełnowymiarowy Ford Transit z zaniżonym DMC i symboliczną ładownością (artykuł tutaj), średniej wielkości Renault Trafic z dwoma typami łóżek w przestrzeni ładunkowej (artykuł tutaj), a także zmodyfikowany pickup Fiat Doblo Work-Up z łóżkiem pod pandeką (artykuł tutaj). Dzisiaj natomiast przyjrzymy się przerobionemu Renault Kangoo Maxi, które pojawiło się w ofercie rumuńskiego komisu.
Fabryczna krata ze składanym fotelem:
Przeróbka na prowizoryczne łóżko (kadry z filmu):
Zacznę tutaj od wyjaśnienia, że Renault Kangoo już fabrycznie występuje ze składanym na płasko fotelem pasażera i łamaną ścianą działową, mającą formę kraty. Rozwiązanie to powstało z myślą o transporcie bardzo długich ładunków, umożliwiając bezpieczne dosunięcie ich aż do deski rozdzielczej pojazdu. Właśnie na tym systemie okazała się bazować rumuńska modyfikacja, z tą tylko różnicą, że wspomniana krata została tutaj całkowicie zdemontowana. W jej miejscu pojawiła się lekka ściana z płyty obitej filcem, do której dołożono coś w rodzaju wewnętrznego namiotu. Ten ostatni rozkłada się częściowo do przestrzeni ładunkowej pojazdu, co w połączeniu ze złożonym na płasko fotelem ma tworzyć prowizoryczne, niewielkie miejsce do spania.
Szerokość tego miejsca jest niewielka i wynosi około 60 centymetrów. Ponadto skorzystanie z tego wewnętrznego namiotu wymaga wykorzystania części przestrzeni ładunkowej, co sprawia, że to kolejny pomysł na zasadzie „wyśpisz się dopiero po rozładunku”. Dlatego też użyte powyżej słowo „prowizoryczne” wydaje się jak najbardziej na miejscu. Za to zaletą prezentowanego pojazdu ma być bardzo niska masa własna i nie najgorsza ładowność (oczywiście jak na samochód bez tachografu). W wersjach Maxi z silnikiem 1,5 dCi – a więc takich, jak prezentowana – zwykle można spodziewać 2,2-tonowego DMC i około 800 kilogramów pozostających na legalny ładunek.
Jak już wielokrotnie podkreślałem, sam mam nadzieję, że wszystkie pomysły tego typu pozostaną kompletną niszą. W ostatnich latach doszliśmy bowiem do poziomu, gdy kabiny sypialne dla 3,5-tonowych modeli zaczęły oferować naprawdę sensowne warunki do przebywania w trasie, natomiast pomysły dla 2,5-tonowych cofają do rozwiązań, w których pojęcie komfortu praktycznie nie istnieje. Niemniej, patrząc na to, ile tych 2,5-tonowych pomysłów już się pojawiło, obawiam się, że chętnych takie wynalazki nie zabraknie…
Film z rumuńskiego komisu, przedstawiający omawiane Kangoo:
@romfourautorulate.ro Renault Kangoo Maxi , an 2020 , motor 1.5 DCI , 73.000km Preț 6.500€+TVA
♬ original sound – romfourautorulate.ro















