30-40% oszczędności na paliwie dzięki napędowi w naczepie – naukowcy potwierdzają

Fot. CuroCon

Pomysł wyposażania naczep we własny napęd elektryczny przewija się w branży już od kilku lat. Dotychczas był on zachwalany przez producentów tych pojazdów, a także przez dostawców podzespołów i systemów napędowych. Teraz możemy natomiast znaleźć dla tego bardziej niezależne potwierdzenie, w postaci wyników badania przeprowadzonego przez niemiecki Instytut Fraunhofera oraz Uniwersytet Techniczny w Darmstadt, przy dofinansowaniu ze strony Federalnego Ministerstwa Gospodarki i Energii.

Latem bieżącego roku Niemcy prowadzili testy z udziałem naczepy wyposażonej w aż dwa silniki elektryczne, baterię podwieszoną pod podłogą, zaawansowany system sterujący marki CuroCon, a także panele fotowoltaiczne na bokach, odpowiedzialne za doładowywanie baterii w czasie jazdy. Jak wynika z pierwszych uzyskanych przy tym wyników, podpięcie tak skonfigurowanej naczepy do spalinowego ciągnika może zapewnić od 30 do 40 procent oszczędności na paliwie. Będzie to oczywiście wynikało z odciążenia silnika diesla, wspomagając go na przykład przy rozpędzaniu lub na podjazdach pod wzniesienia. Ze środowiskowego punktu byłoby to jednoznaczne z ograniczeniem emisji CO2 w zakresie od 30 do 40 procent.

Powyższy wynik może potwierdzać stwierdzenia, o których wcześniej mówili wspomniani producenci oraz sami przewoźnicy. Tutaj przypomnę, że testy naczepy z elektrycznym napędem Trailer Dynamics w firmie DB Schenker wykazały ograniczenie zużycie paliwa w zakresie od 24 do 55 procent, w zależności od warunków. Podobny pojazd testowany przez DSV przyniósł 48 procent oszczędności. Pisałem o w tym w następującym tekście: Naczepa z napędzaną osią na testach w DSV – spalanie ciągnika spadło o 48 procent

Test przeprowadzony przez niemieckich naukowców zawierał też pewien dodatkowy, bardzo ciekawy element. Był to specjalny, dwuosiowy wózek typu dolly, zdolny do elektronicznej i elektrycznej komunikacji z naczepą. Ma on być wykorzystywany do przestawiania naczepy po terminalach przeładunkowych, również opierając to na napędzie elektrycznym. Zamysł jest więc taki, by specjalny wózek dolly pozwolił zastąpić ciągniki terminalowe. Naczepę podpiętą właśnie do takiego wózka możemy zobaczyć na zdjęciu.

Po tych pierwszych wnioskach zarówno naczepę, jak i wózek czekają dalsze testy. Po ich zakończeniu zapewne pojawi się kolejny, dokładniejszy raport. Na koniec jeszcze dodam, że dopiero co publikowałem wyniki innego badania, skupiającego się na panelach fotowoltaicznych montowanych na ścianach bocznych. Chodziło przy tym o sprawdzenie, czy panele na bokach są w stanie osiągnąć odpowiednią wydajność, czy może jedynym sensownym miejscem ich montażu są dachy. Więcej na ten temat: Czy panele fotowoltaiczne na boku ciężarówki mają sens – wyniki dłuższego testu