baner665x124_3 665
Opublikowane 19 cze, 2017

Relacja z pierwszego zlotu ciężarówek i autobusów marki Jelcz – 3 tys. osób zobaczyło 36 pojazdów

zlot_jelczy_2017_01

Autor tekstu i zdjęć: Michał Jędrzejczyk

Śmiało można powiedzieć, że pojazdy marki Jelcz powoli zyskują miano kultowych, a wiele osób związanych z branżą z łezką w oku wspomina swoje historie związane z ciężarówkami lub autobusami tego producenta. Właśnie dlatego grupa pasjonatów oraz posiadaczy Jelczy postanowiła zorganizować zlot, który odbył się w minioną sobotę, 17 czerwca. Wszystko działo się w Jelczu-Laskowicach, w mieście, w którym przez lata produkowano te pojazdy, a smaczku dodał fakt, że impreza odbyła się wewnątrz jednej z dawnych hal produkcyjnych, na terenie fabryki.

zlot_jelczy_2017_10

Przed wejściem na teren zlotu witały nas zaparkowane pożarnicze Jelcze, na podwoziach Jelcz oraz Star, należące do okolicznych OSP. W powyższym zdaniu nie ma absolutnie żadnej pomyłki – Jelcz to nie tylko autobusy i ciężarówki, ale także zabudowy pożarnicze, montowane między innymi na Starach. Pojazdów tych nie zabrakło też wewnątrz hali, a na szczególną uwagę zasługiwał wspaniale odrestaurowany Star 26 z jelczańską zabudową, należący do jednostki straży pożarnej z Unikowa.

zlot_jelczy_2017_16

Bez wątpienia wzrok przykuwał też pięknie odrestaurowany autobus typu 043, czyli popularny „ogórek”. Zaprezentowany egzemplarz zapewne przywołał bardzo miłe wspomnienia większości zwiedzających, wszak mnóstwo ludzi kojarzy „ogórki” z czasów młodości. Wyjaśnię też tutaj, że modele 043 oraz miejski 272 powstawały na licencji czechosłowackiej Skody RTO. Nasi południowi sąsiedzi dostarczali do Jelcza kompletne podwozia, na których wykonywano licencyjne zabudowy Karosy.

zlot_jelczy_2017_02

Dalej podziwiać można było należącą do firmy Hos-Bud z Pińczowa wywrotkę Jelcz W-641K po kompletnym remoncie. Był to potężny pojazd typu 6×4, napędzany silnikiem Mielec z turbodoładowaniem oraz wyposażony w mosty napędowe Steyr. Przyciągał on uwagę niemal wszystkich zwiedzających, a wokół cały czas stała grupa zainteresowanych osób. Właścicielowi tego pojazdu należą się szczególne słowa uznania, gdyż niebawem auto będzie miało naprawdę dużą wartość historyczną. Wywrotek tego typu było w końcu stosunkowo niedużo i na ogół miały one dużo cięższy żywot niż ciągniki siodłowe czy podwozia szosowe.

zlot_jelczy_2017_04

Kolejnymi ciekawymi eksponatami były ciągniki siodłowe serii 300. Dwa odremontowane egzemplarze przywiozły na zlot firmy Czechtrans oraz Epo-Trans. „Trzysetki” chyba najbardziej kojarzą się wszystkim, kiedy tylko mowa o ciężarowych Jelczach. Po czasach masowego wymierania, dobrze więc, że pojawili się ludzie chcący przywrócić te charakterystyczne wozy do stanu świetności. Wszak to często one kłady podwaliny pod prywatny transport w Polsce, także ten międzynarodowy! Choć trzeba przyznać, że na samym zlocie, po zajęciu miejsca w szoferce, wiele osób dziwiło się, jak ówcześni kierowcy mogli spędzać kilkudniowe trasy w tak maleńkich kabinach z ogromnym tunelem silnika między fotelami.

zlot_jelczy_2017_08

W przypadku autobusów, oprócz opisanego wyżej RTO, warto było zwrócić szczególną uwagę na jeszcze 2 modele. Pierwszy z nich to autokar dalekobieżny T120-3 Ewa. Był to jeden z ostatnich dalekobieżnych autobusów z JZS. Dodatkowo model ten powstał w stosunkowo niewielkiej liczbie, dlatego też ciężko się dziwić, że zielony pojazd przyciągał sporą grupę oglądających. Trzeba też przyznać, że Ewa była całkiem cywilizowanym środkiem transportu wyposażonym między innymi w ekspres do ciepłych napojów, dużą przestrzeń bagażową, czy klimatyzację (zdjęcie wnętrza pod tekstem).

zlot_jelczy_2017_12

Drugi z godnych wyróżnienia autobusów to swoisty biały kruk, a mianowicie dwudrzwiowy model L-11/2 należący do Klubu Sympatyków Transportu Miejskiego. Wyprodukowano ich ledwo około 1000 egzemplarzy, z czego zdecydowana większość dawno została już zezłomowana. Ten rzadki autobus charakteryzował się tym, że zbudowano go na węgierskim podwoziu firmy Csepel. Napęd zapewniał silnik Raba-MAN, sprzęgnięty ze skrzynią biegów Csepel oraz mostem napędowym Raba. Co ciekawe, organizatorzy zadbali też o to, żeby pojazd można było obejrzeć nie tylko z zewnątrz, czy od środka, ale także od spodu!

zlot_jelczy_2017_07

Pewną ciekawostką z lat 90-tych było też wystawienie wśród wszystkich wyrobów JZS Mercedesa Actrosa pierwszej generacji. Skąd on się tam wziął? Było to swego rodzaju nawiązanie do schyłkowej historii jelczańskiej fabryki. Otóż mało kto wie, że po przejęciu fabryki przez Grupę Zasada, w Jelczu zmontowano pewną partię Actrosów MP1, które były wówczas wielką europejską nowością W jelczańskich halach odbywał się także montaż partii ciągników typoszeregu SK.

zlot_jelczy_2017_14

Oczywiście to, że wyróżniłem akurat powyższe pojazdy, nie oznacza wcale, że pozostałe wystawione samochody nie były ciekawe! Miło było także zobaczyć bardziej popularne autobusy z serii PR110, ciężarówki z końcowych serii 400 oraz 600, usłyszeć niezapomnianą pracę mieleckich silników oraz poczuć charakterystyczny zapach ich spalin. Dla każdego miłośnika ciężkiej motoryzacji była to prawdziwa gratka! Jeśli natomiast chodzi o przyszłość marki, pewnym optymizmem napawał widok nowych wojskowych ciężarówek, produkowanych niedaleko hali, w której odbywał się zlot.

zlot_jelczy_2017_11

Na koniec pozwolę sobie jeszcze na krótkie podsumowanie. Według danych udzielonych przez organizatorów na imprezie pojawiło się 36 pojazdów, a samą imprezę odwiedziło około 3000 zwiedzających. Biorąc pod uwagę fakt, że było to pierwsze tego typu wydarzenie, pozbawione większego rozgłosu oraz sponsorów w grubymi portfelami, zdecydowanie należy uznać ten wynik za zachętę do dalszych działań. Bardzo dobrym pomysłem było także połączenie wystawy ze swego rodzaju piknikiem, gdzie na stanowiskach gastronomicznych można było nie tylko coś zjeść, ale także wypić.  Już dzisiaj organizatorzy zapowiadają więc, że mają w planach kolejne edycje zlotu, a w niedalekiej przyszłości podjęte zostaną decyzje co do ich częstotliwości.

Nam nie pozostaje nic innego, jak trzymać kciuki i liczyć na to, że wraz z kolejnymi edycjami i samochodów, i zwiedzających będzie jeszcze więcej!

Dodatkowe zdjęcia:

zlot_jelczy_2017_09 zlot_jelczy_2017_03 zlot_jelczy_2017_05 zlot_jelczy_2017_06

WYKOP ten tekst!

Ten wpis ma 14 komentarzy

  1. Bebok pisze:

    No gdybym wiedział, to waliłbym w ciemno! 😀 Piękna rzecz!

  2. Jelczak pisze:

    Drogi autorze
    Autobus turystyczny o którym piszesz T 120/3 Ewa to w rzeczywistości prototyp o nazwie Jelcz T 120 Ewa i był pierwszym wysokopodlogowym autobusem tego typu

    Pozdrawiam

  3. John pisze:

    Matko….ciary na plecach… cuda.

  4. Stefan pisze:

    Do ,, jelczak,,teee zawodowiec co tak poprawia autora;; piszesz a autobusie T 120 Ewa w czasie teraźniejszym a to już historia to trzeba dodać był udanym prototypem w czasie przeszłym, to nie bądź takim uhhha huuha profesorem popracuj nad pisownia i nie czepiaj się autora !

  5. Jelczak pisze:

    Do Stefan, może profesorem nie jestem, ale Ty kolego nie masz pojęcia o czym piszesz. Nie masz nic ciekawego do powidzenia to czepiasz się pisowni? Do Twojej wiadomości, więcej napisałem o produktach Jelcza niż możesz sobie wyobrazić, chyba że Twoja wyobraźnia skupia się jedynie do swinskiego podsumowania innych.

  6. Jelczak pisze:

    Do Gustaw, był prototypem i po badaniach trafił do sprzedaży.

  7. Jelczak pisze:

    Do Stefan, czytaj zdanie ze zrozumieniem. I prośba, nie ucz mnie zasad pisowni tylko sam się ich poducz.Ale skoro ich nie znasz to male wyjasnienie. Czas terażniejszy: „Autobus turystyczny o którym piszesz T 120/3 Ewa to w rzeczywistości prototyp o nazwie Jelcz T 120 Ewa” ( odnosi się to bezpośrednio do fragmentu artykułu, napisanego w czasie terażniejszym). Czas przeszły: „był pierwszym wysokopodlogowym autobusem tego typu”
    I nie „czepiam się autora” tylko zwracam uwagę na popełniony błąd. Aby w przyszłości tacy ludzie jak ty (celowo z malej litery) nie popełniali i nie pisali głupot na temat tego pojazdu.
    Do Gustawa : jelcz T 120 Ewa został wykonany w 1997 roku przez pracownikow Zakładu Budowy Autobusów Z-1 w ZS Jelcz S.A Zasada Group jako prototypowy autobus wysokopodłogowy. Napędzala go mielecka jednostka napedowa (obecnie silnik MB). Po prezentacjach oraz badaniach drogowych podjeto decyzję o uruchomieniu produkcji tego typu pojazdów przez fabrykę. Do oferty trafiły modele: jelcz T 120/2 i T 120/3. Prezentowany na Zlocie pojazd został sprzedany prywatnemu przewoźnikowi.
    Pozdrawiam

  8. Lech pisze:

    Jelcz L11/2 pochodzi z mojej miejscowości. Była to Linia 60 która Obsługiwała trasę Bielawa – Pieszyce – Kamionki. Sam osobiści nim jeździłem jako pasażer za młodu

Odpowiedz