OFERTY PRACYKONTAKT
665
Opublikowane 3 Kwiecień, 2018

Znaki drogowe dla stref ekologicznych w polskich miastach – odpowiednie tablice są już przygotowywane

Na zdjęciu: elektryczny Master Z.E., którego ceny opisywałem tutaj

Polskie strefy ekologiczne wkrótce staną się faktem. Gotowe są już przepisy pozwalające na wprowadzenie takich stref. Prace natomiast trwają nad znakami, które będą takie strefy wyznaczały.

Nowe znaki będą miały symbole D-54 oraz D-55, oznaczając odpowiednio początek oraz koniec strefy ekologicznej. W granicach wyznaczanego przez nie terenu dozwolony będzie jedynie ruch samochodów na paliwa alternatywne. Rozumie się przez to auta elektryczne, samochody napędzane wodorem, a także pojazdy na gaz ziemny (CNG oraz LNG). Auta benzynowe, diesle, a nawet te z instalacjami LPG będą zabronione. Ich paliwo powstaje bowiem na bazie ropy naftowej.

Za zignorowanie znaku i wjechanie do strefy ekologicznej samochodem na paliwo konwencjonalne, grozić ma 500-złotowy mandat. Będzie to więc najwyższy wymiar kary przewidziany w polskim taryfikatorze. A kiedy nowe znaki zaczną pojawiać się w miastach? Jak na razie wprowadzające je przepisy są tylko projektem. Nadal trwają konsultacje społeczne i sprawa pochłonąć kilka tygodni lub nawet miesięcy. Ponadto miejskie samorządy muszą we własnym zakresie przygotować plany stref, wcześniej decydując w ogóle o ich wprowadzeniu.

Projekt znaków:

Ten wpis ma 10 komentarzy

  1. Maciek napisał(a):

    Pojebany pomysł myślę, że te strefy ekologiczne nigdy nie wejdą w życie !”!!!!!

  2. DawiD napisał(a):

    Na takie strefy w Polsce jest jeszcze zdecydowanie za wcześnie.

  3. Rafik napisał(a):

    No i o to chodzi! Nie o ekologię, a potencjalne wpływy do budżetu, generowane przez te pięćset złotowe mandaty. Na 500+ jak znalazł!

  4. Jan napisał(a):

    i bardzo dobrze
    śmierdziele niech zostają przed centrum i do miasta tramwajem lub autobusem…

  5. danjam napisał(a):

    z co z pojazdami zabytkowymi??
    Myślę że taki znak to bezsens.
    Do sprawy trzeba podejść inaczej… W naturalny sposób pojazdy eko wyprą tradycyjne. Rząd zamiast robić sztuczne znaki, powinien stworzyć przepisy podatkowe promujące ekologiczne maszyny.
    Za kilka lat zostanie garstka “zabytków” na paliwo ropopochodne, a znaki dalej będą sterczeć…
    Dziś tak jest np ze znakiem B-8 (zakaz wjazdu pojazdów zaprzęgowych). Nigdy furmanki u mnie w miejscowości nie widziałem, ale na wszelki wypadek do centrum nadal sterczy wbity zakaz. W dzisiejszy czasach to by było wręcz ciekawe zjawisko 🙂

    Już dziś zobaczyć Syrenkę na ulicy to cud, a tu jeszcze takim pojazdom kłody chcą kłaść pod kola…? smutne 🙁

  6. Jan napisał(a):

    Tu o Ekologii a codziennie do cementowni elektrociepłowni itp. przyjeżdżają ciężarówki wypchane smiecmi ktore sluza jako paliwa alternatywne. Czego tam nikt nie szuka problemu bo tam jest biznes któremu nie można podcinac skrzydeł. Ot cała historyja

  7. kabanos napisał(a):

    Jaka to jest szopka z ta ekologią. Na samochody na paliwa alternatywne stać tylko najbogatszych, i teraz ci bogaci dostają w prezencie strefy ekologiczne, zmniejszone podatki czy możliwość jazdy bus-pasami. Nawet nie potrzeba niebieskiego koguta jak w Rosji 🙂

  8. DawiD napisał(a):

    Dziś Polska energetyka ledwie wyrabia z zapotrzebowaniem kraju na energię, a co by było gdyby pojawiło się jeszcze kilka tysięcy aut/autobusów/dostawczych na prąd, gdzie ładowarka średniej mocy ładuje z mocą 22kW (20 suszarek do włosów), zresztą kolega który mieszka w Norwegi opowiadała że są coraz większe problemy z prądem u nich mimo tego że Norwegia ma prądu pod dostatkiem to sieci przesyłowe nie wyrabiają (ale jak w 2017r 40% aut nowych to były samochodu elektryczne), co do LNG , infrastruktura praktycznie nie istnieje , biorą się za obywatelki i ich środki lokomocji podczas gdy w niejednym mieście widzieć można autobusy z przed 3 dekad (np. Jasło i ich autosany) gdzie z grubsza taki autosan generuje tylę zanieczyszczeń co 100(albo i więcej) autobusów o normie EEV (nie wspominając nawet o E VI). także pierwsze władza niech zrobi porządek u siebie a potem uprzykrza życie obywatelom, tyle w temacie.

  9. technik napisał(a):

    Nie ma dojazdu do sklepu? Wybiore inny, a te w strefach moga splajtowac.
    Nie mam czasu na wleczenie sie komunuikacja miejska, ktora jezdzi z srednia predkoscia 15km/h. A do tego przesiadki i czasy oczekiwania i wyjdzie srednia predkosc przejazdu 5km/h.

  10. Baks napisał(a):

    Lepiej zrobic calkowity zakaz ruchu.i bedzie spokoj.a jak ktos cos potrzebuje zalatwia zezwolenie na dany dzien i jest spokoj.

Odpowiedz





Dane wpisane w formularzu będą przetwarzane w celu dodania komentarza zgodnie z naszą polityką prywatności.