Zestawem na międzynarodówce tylko z kategorią C – poważna sprawa nowego kierowcy

Zdjęcia: WITD Lublin

Gdy lubelskie ITD zatrzymało w ubiegły piątek słowacki zestaw z naczepą, jego ukraiński kierowca okazał do kontroli zaskakujące prawo jazdy. Nie tylko brakowało na nim kluczowej kategorii, ale też wystąpiły zaskakujące daty, wymagające dłuższego wyjaśnienia.

Kontrola miała miejsce w ubiegły piątek, 23 stycznia, na drodze krajowej nr 19 pod Radzyniem Podlaskim. WITD ściągnęło z drogi Volvo FH z naczepą chłodniczą, należące do firmy ze Słowacji i zmierzające akurat na załadunek w Polsce. Za kierownicą tego pojazdu zastano obywatela Ukrainy i oczywiście poproszono go o okazanie niezbędnych dokumentów. Wówczas okazało się, że kierowca wyjechał w międzynarodową trasę zestawem, choć w ogóle nie posiadał prawa jazdy kategorii C+E. Mógł okazać jedynie kategorie B oraz C, w związku z czym cała sprawa została potraktowana jako prowadzenie pojazdu bez wymaganych uprawnień.

Poza brakiem odpowiedniego prawa jazdy, mężczyzna nie miał też świadectwa kierowcy, obligatoryjnego dla obywateli pozaunijnych. Czego za to mu nie brakowało, to kart do tachografu, gdyż mężczyzna okazał się posługiwać aż dwoma takimi dokumentami jednocześnie – jednym wystawionym na własne nazwisko i drugim należącym do pracodawcy. Poza tym w tachografie znaleziono naruszenia, w tym skrócenie odpoczynku dobowego i przedłużenie dobowego czasu jazdy.

Kara administracyjna dla przedsiębiorstwa została określona na maksymalne 12 tys. złotych. Doliczono też 1,5 tys. złotych dla „osoby zarządzającej transportem” (czyli posiadacza Certyfikatu Kompetencji Zawodowych). Jeśli natomiast chodzi o kierowcę, to konsekwencje wobec niego zaczęły się od mandatów karnych na 4550 złotych. To jednak dopiero początek, gdyż za prowadzenie bez uprawnień musi on stanąć przed sądem i natychmiast został przekazany w ręce policji. Zgodnie z kodeksem wykroczeń, w sądzie będzie groziła mu kara grzywny od 1,5 do 30 tys. złotych lub kara aresztu lub ograniczenia wolności. Sąd musi też nałożyć w takim przypadku zakaz prowadzenia pojazdów (który w praktyce będzie obowiązywał w Polsce), na okres od 6 miesięcy do 3 lat.

A na koniec należy się jeszcze wyjaśnienie pewnej dodatkowej ciekawostki, jaką były daty umieszczone na ukraińskim prawie jazdy. Gdy przyjrzycie się inspekcyjnemu zdjęciu, możecie zauważyć, że pierwszym prawem jazdy kontrolowanego była kategoria C, wydana 25 lutego 2025 roku. Uprawnienie to przyznano tylko na dwa lata, a więc do 25 lutego 2027 roku. Kategorię B kontrolowany uzyskał dopiero trzy miesiące później, 27 maja 2025 roku, i wydano ją na niecałe dwa lata, dokładnie do tej samej daty, co wcześniejszą kategorię C.

Skąd wzięła się ta nietypowa sytuacja? Jak się okazuje, na Ukrainie wciąż można otrzymać kategorię C pomimo braku kategorii B. Jest to wręcz sytuacja dosyć powszechna, gdyż właśnie kategorię C możemy uzyskać w wojsku lub w szkole zawodowej, a za to kategorię B trzeba już wyrabiać we własnym, prywatnym zakresie. Ewidentnie tak też było w przypadku kontrolowanego. Ponadto od 2017 roku Ukraińcy stosują zasadę, że młodzi kierowcy otrzymują swoje pierwsze prawo jazdy tylko na dwa lata, a dopiero po przejściu tego okresu próbnego mogą wydłużyć ważność uprawnień na dłuższy okres. Co więcej, nawet jeśli w ciągu tych dwóch lat ktoś uzyska dodatkowe kategorie, ich ważność nie może przekroczyć dwuletniego okresu wyznaczonego przy pierwszej kategorii. I ponownie tak też musiało być tutaj. To swoją drogą oznacza, że omawiany przypadek – z wykonywaniem międzynarodowych przewozów bez właściwych uprawnień i zapowiedzią sprawy w polskim sądzie – mógł dotyczyć osoby bardzo młodej, stawiającej dopiero pierwsze kroki w transporcie.

Oryginalna treść komunikatu WITD Lublin:

W piątek (23 bm.), w Tchórzewie (DK 19), inspektorzy z Wojewódzkiego Inspektoratu Transportu Drogowego w Lublinie przeprowadzili kontrolę drogową pojazdu należącego do słowackiego przewoźnika. Zatrzymany pojazd członowy poruszał się bez ładunku i był kierowany na załadunek do powiatu bielskiego. Pojazdem kierował obywatel Ukrainy. W toku czynności kontrolnych ustalono, że kierowca prowadził pojazd członowy, do którego wymagane jest posiadanie prawa jazdy kategorii C+E, posiadając jedynie prawo jazdy kategorii C. Brak wymaganych uprawnień stanowi wykroczenie, za które karę – łącznie z zakazem prowadzenia pojazdów – orzeka sąd – postępowanie mandatowe, w tym wypadku, nie ma zastosowania.

Kontrola wykazała również naruszenia przepisów dotyczących czasu pracy kierowców. Stwierdzono skrócenie dziennego okresu odpoczynku oraz przekroczenie dopuszczalnego dziennego czasu prowadzenia pojazdu. Ponadto ustalono, że kierowca w sposób nieuprawniony posługiwał się dwoma kartami kierowcy – swoją oraz drugą należącą do pracodawcy. Karta pracodawcy została zatrzymana przez inspektorów. Kierowca nie okazał także świadectwa kierowcy, czyli dokumentu wymaganego przy realizacji tego rodzaju przewozu międzynarodowego.

W związku ze stwierdzonymi naruszeniami na przewoźnika zostanie nałożona kara pieniężna w wysokości 12.000 złotych, na osobę zarządzającą transportem w przedsiębiorstwie kara w kwocie 1.500 złotych, natomiast na kierującego nałożono mandaty karne o łącznej wysokości 4.550 złotych. Po zakończeniu czynności kontrolnych kierowca został przekazany funkcjonariuszom Policji celem doprowadzenia go do sądu w związku z brakiem wymaganych uprawnień do kierowania zespołem pojazdów.