Zestaw z wózkiem widłowym zrzucił kładkę, po której przechodził akurat pieszy

Powyżej: materiał filmowy z miejsca zdarzenia

Kładka dla pieszych w holenderskim Tilburgu, pod którą w czwartkowy poranek wjechał DAF XF, jak najbardziej mogła pomieścić pełnowymiarowy, wysoki na 4 metry zestaw. Problemem okazał się jednak przewożony wózek, który miał niewłaściwe ustawienie.

Na naczepie DAF-a znajdował się ciężki, ważący około 9 ton wózek widłowy marki Hyster. W ustawieniu z całkowicie opuszczonym masztem pojazd ten ma 3,25 metra wysokości, więc w połączeniu z niskopodwoziową naczepą powinien był zmieścić się pod kładką. W tym przypadku wysokość wózka była jednak wyraźnie większa, jako że maszt nie został całkowicie opuszczony. Dlatego też pojazd uderzył w kładkę i doprowadził do jej gwałtownego zrzucenia.

Uderzona, drewniana konstrukcja stanowiła połączenia między dwiema częściami osiedla. W momencie zdarzenia górą przechodził akurat jeden z mieszkańców, wyprowadzający psa na spacer. Znajdował się on w miejscu łączenia kładki ze stałym gruntem, w wyniku uderzenia upadł, a jego nogi zostały częściowo przygniecione. Pierwszej pomocy udzielał mu jeden ze świadków, a krótko później do akcji wkroczyła straż pożarna. Wiadomo, że mężczyzna przeżył wypadek, udało się go uwolnić i przetransportowano do szpitala.

Kierowcy DAF-a nic poważnego się nie stało, gdyż kładka spadła na przednią część naczepy, omijając kabinę ciągnika. Jeśli natomiast chodzi o akcję ratunkową, to wymagała ona bardzo ciężkiego sprzętu. Na miejsce sprowadzono sześcioosiowy żuraw samobieżny, który ściągnął uszkodzoną kładkę i umieścił ją na zestawie z rozsuwaną naczepą. Dopiero po tym ruch mógł zostać przywrócony.

Film z usuwania kładki: