
Na autostradzie A4 pod Gliwicami, w nieczynnym punkcie poboru opłat w Żernicy, doszło do bardzo groźnie wyglądającego wypadku. Ciągnik siodłowy rozbił się na barierach rozdzielających pasy ruchu, a kabina otworzyła się na podwoziu i uderzyła w infrastrukturę.
Do zdarzenia doszło w nocy z niedzieli na poniedziałek, na jezdni w kierunku wschodnim. DAF XF z kurtynową naczepą dojechał wówczas do bramek znajdujących się w prawej części jezdni, ale z jakiegoś powodu nie trafił w konkretny pas ruchu. W efekcie ciężarówka staranowała metalowe bariery energochłonne i zatrzymała się na solidnym, betonowym zderzaku.
Gdy na miejsce przybyły służby ratunkowe, zastały naprawdę przerażający widok – kabina ciągnika leżała na barierach, przednia część naczepy była rozerwana, a przewożony w niej ładunek materiałów opałowych rozsypał się po nawierzchni. Co jednak najważniejsze, 52-letni kierowca nie tylko przeżył wypadek, ale też nie doznał żadnych poważniejszych obrażeń.
W związku z brakiem osoby rannej, całą sprawę można było sklasyfikować jako kolizję. Dlatego też kierowca otrzymał mandat karny za spowodowanie kolizji w wyniku „niezachowania należytej ostrożności” (tak policjanci określili przyczynę w swoim komunikacie). Wartości tego mandatu nie ujawniono, ale według taryfikatora mogło to być od 1000 do 5000 złotych.
Na koniec przypomnę, jak ogromne szczęście miał 52-latek. Uświadamia to zderzenie z sierpnia ubiegłego roku, gdy Volvo FH z naczepą chłodniczą nie trafiło w bramki w punkcie poboru opłat na A2 pod Rzepinem. Ten pojazd również uderzył w betonowy zderzak, trafiając w niego głównie prawą stroną podwozia, a wszystko wywołało śmiertelny w skutkach pożar. Więcej na ten temat: Rozpędzony zestaw wjechał w bramki na A2 – kierowca zginął w płonącym wraku
Na koniec pojawia się jeszcze jedno pytanie. Skoro punkty poboru opłat nie pełnią już na państwowych autostradach żadnej roli – wszak ciężarówki płacą elektronicznie, a lżejsze auta jeżdżą za darmo – kiedy można spodziewać się demontażu tych bramek i udrożnienia ruchu? Niestety, szybko się to nie wydarzy. Plan jest bowiem taki, by wyburzać bramki przy okazji szerszych prac budowlanych, jak budowy trzecich pasów ruchu lub rozbudowy węzłów. Wstępnie może się to wydarzyć na przełomie lat 20-tych i 30-tych, ale dokładne daty nie zostały wyznaczone.
Poglądowy widok na PPO Żernica, kierunek wschodni:













