Zestaw utknął za zaśnieżonym przejeździe, Tatra z pługiem położyła się na boku

We wschodniej Słowacji zimowe warunki na drogach nie są niczym nadzwyczajnym. Obecna sytuacja ma być jednak na tyle trudna, że policja z Koszyc wydała dzisiaj specjalne ostrzeżenia, dołączając do nich materiały związane z samochodami ciężarowymi.

Szczególnie symboliczna fotografia pochodzi z drogi nr 552. W miejscowości Slanec, kilkanaście kilometrów na wschód od Koszyc, warunki okazały się tak trudne, że doszło do przewrócenia trzyosiowej pługosolarki. I trzeba tutaj podkreślić, że nie była to byle pługosolarka, lecz pojazd zabudowany na Tatrze Phoenix 6×6. Mowa tutaj o stricte specjalistycznym podwoziu na niezależnym zawieszeniu, zaprojektowanym z myślą o utrzymaniu trakcji w najbardziej wymagających sytuacjach. Resztą, zdjęcie przedstawia to niezależne zawieszenie jak na dłoni.

Mniej symboliczny, ale za to niezwykle niebezpieczny przykład, odnotowano w mieście Michalovce, położonym między Koszycami a granicą z Ukrainą. Na nieodśnieżonym przejeździe kolejowym trakcję stracił tam Mercedes-Benz Actros z naczepą typu mega. Pomimo usilnych prób kierowcy, zestaw nie był w stanie zjechać z torów i załadowana naczepa zastawiała całą długość przejazdu.

W opanowaniu sytuacji pomógł przypadek, gdyż w okolicy przejeżdżał akurat radiowóz policji. Funkcjonariusze natychmiast skontaktowali się ze słowackim odpowiednikiem straży ochrony kolei, a ta zadbała o natychmiastowe wstrzymanie ruchu pociągów. Jak się później okazało, zrobiono to dokładnie 4 minuty przed potencjalną tragedią, gdyż do przejazdu zbliżał się już pospieszny pociąg pasażerski.

Ostatecznie Actrosa udało się ściągnąć z przejazdu dopiero przy użyciu ciężkiej ładowarki budowlanej, znajdującej się w pobliżu przejazdu. Sprawa zakończyła się bez strat finansowych oraz bez osób rannych, jedynie z niewielkimi opóźnieniami na kolei.