Zestaw z kampanii trzcinowej, czyli Arocs z 80 tonami ładunku w trzech zabudowach

W Polsce każdej jesieni mówi się o kampanii buraczanej, z wywrotkami wypełnianymi aż po brzegi oraz inspekcyjnymi radiowozami czającymi się na bocznych drogach. Tymczasem Brazylijczycy pokazali ostatnio zdjęcia z zakończonej kampanii trzcinowej, różniącej kilkoma wymownymi szczegółami. Tam brzegi zabudów nie stanowią końca możliwości przewozowych, natomiast inspekcja nie ma czego w tych transportach szukać, jako że w większości poruszają się one po prywatnych drogach.

Zestaw ze zdjęć to jeden z dwunastu Mercedesów Arocsów, które obsługiwały kampanię trzcinową w Campo Alegre na południu Brazylii. Każda z tych ciężarówek została skonfigurowana jako podwozie 6×4, połączone z dwiema przyczepami na obrotnicach, w tym jedną o układzie dwuosiowym oraz drugą stojącą na trzech osiach. Łącznie stworzyło to zestaw zdolny zabrać około 80 ton posiekanej trzciny cukrowej, wystającej ponad krawędzie zabudów i wymagającej wręcz dodatkowej osłony nad miejscem pracy kierowcy.

Patrząc na ten ośmioosiowy „pociąg drogowy”, w którym aż siedem osi jedzie na bliźniakach, można by spodziewać się bardzo mocnego i dużego silnika. Prezentowane Actrosy reprezentują jednak umiarkowanie mocną wersję 3351, która w brazylijskiej konfiguracji dostaje 12,8-litrowy silnik Euro 6, rozwijający moc 495 KM oraz moment obrotowy 2400 Nm. Co też ciekawe, nie jest to znana z europejskich ciężarówek jednostka OM 471, lecz znacznie starszy silnik OM 460, u nas stosowany przede wszystkim w autokarach. Dlatego też, by poradzić sobie z 80-tonowymi ładunkami oraz wysoką masą własną, trzeba było tutaj zastosować bardzo wysokie przełożenia, z osiami na zwolnicach typu MB HD7-HL7 (dostępnymi z przełożeniami 4,83, 5,33 lub 6,00).

Tak duże ładunki trzciny cukrowej są nieprzypadkowe. Brazylia to największy producent cukru na świecie, a ponadto trzcinę wykorzystuje się w tym kraju do produkcji paliwa, w postaci bioetanolu dla samochodów osobowych. To też sprawia, że brazylijskie plantacje mają naprawdę olbrzymie powierzchnie i często dysponują prywatnymi drogami, prowadzącymi wprost do cukrowni. Dlatego dopuszczalna masa całkowita z dowodu rejestracyjnego, wynosząca w omawianych zestawach 91 ton, nie ma tutaj większego znaczenia. Bardziej liczą się techniczne możliwości ciężarówek, określone w brazylijskim Mercedesie Arocsie 3351 na 120 ton „bez konsultacji” lub 150 ton „po dodatkowej konsultacji z przedstawicielem producenta”.