
Jaka jest bezpieczna prędkość, do której kierowca ciężarówki powinien zwolnić na skrzyżowaniu w terenie zabudowanym? W Europie Zachodniej odpowiedź na to pytanie staje się coraz bardziej skomplikowana. Wymownie świadczy o tym zestawienie dwóch wyroków, pochodzących z Holandii oraz Niemiec.
Sąd z holenderskiej prowincji Limburg wydał wczoraj wyrok dotyczący wypadku z marca 2024 roku, z miejscowości Sittarrd. Dystrybucyjna solówka, skręcająca w prawo na skrzyżowaniu w kształcie litery „T”, zderzyła się z rowerem przecinającym tor jej ruchu, mającym pierwszeństwo przejazdu i poruszającym się po ścieżce rowerowej. 61-letni rowerzysta poniósł przy tym śmierć na miejscu, a 60-letni kierowca został postawiony w stan oskarżenia.
Prokuratura zarzuciła kierowcy niezachowanie wystarczającej ostrożności w obliczu ograniczonej widoczności z kabiny. Dlatego chciano skazać go za spowodowanie śmiertelnego wypadku w wyniku „rażąco nieuważnego prowadzenia”. Sąd uniewinnił jednak kierującego, twierdząc, że nie ma żadnych dowodów na brak uwagi ze strony kierowcy. Uargumentowano to faktem, że ciężarówka przejeżdżała przez skrzyżowanie z prędkością zaledwie 13 km/h, co uznano za właściwą wartość dla takiego miejsca, umożliwiającą odpowiednią obserwację otoczenia. Sąd przyznał też, że rowerzysta mógł znajdować się w tak zwanym „martwym polu”. Wskutek tego uniewinnienia na kierowcę nie nałożono kary.
Holenderski wyrok robi się szczególnie ciekawy, gdy zestawimy go z ubiegłorocznym wyrokiem z Niemiec, wydanym w sądzie z Hamburga-Altony. Dotyczył on sprawy z sierpnia 2023 roku, gdy zestaw z przyczepą zjeżdżał na parking przed marketem i śmiertelnie potrącił 15-letniego rowerzystę, jadącego ścieżką rowerową wzdłuż ulicy. 68-letni kierowca ciężarówki został wówczas skazany na finansową grzywnę w wysokości 2500 euro, 2 miesiące zakazu prowadzenia oraz zawieszoną karę 10 miesięcy więzienia, a wśród głównych zarzutów wobec niego znalazła się zbyt wysoka prędkość. Jak wykazał bowiem materiał dowodowy, w momencie zjeżdżania z ulicy na parking zestaw rozwijał między 8 a 11 km/h, co sąd uznał za wyraźne przekroczenie dopuszczalnego limitu. W niemieckim prawie funkcjonuje bowiem zapis, według którego ciężarówka skręcająca w prawo w terenie zabudowanym musi utrzymać „tempo marszu”, za które uznaje się około 5-8 km/h.
Mówiąc więc krótko, w Holandii kierowca został uniewinniony dzięki zwolnieniu do 13 km/h, a w Niemczech został skazany, gdy rozwijał 8-11 km/h.











