OFERTY PRACYKONTAKT
665
Opublikowane 11 Czerwiec, 2018

Zaledwie 9-litrowe Volvo FM po 2 milionach kilometrów – piękny wynik ciągnika Euro 3 po 12 latach pracy

Ciągnik siodłowy z zaledwie 9-litrowym silnikiem to konfiguracja, po której można by się spodziewać ograniczonej wytrzymałości. Dlatego też holenderska firma Oegema Transport pochwaliła się wynikiem, który osiągnęło jej Volvo FM 340.

Opisywany ciągnik pochodzi z 2006 roku, został wyposażony w jeden z ostatnich silników Euro 3 i od nowości pracuje w transporcie krajowym. Nierzadko wyjeżdża na trasy przez siedem dni w tygodniu, zarówno w nocy, jak i za dnia.

Taka charakterystyka pracy wiąże się oczywiście z branżą kurierską. Zielone Volvo jeździ dla firmy DHL, nocami obsługując centra dystrybucyjne w całej Holandii, a za dnia trzymając się północy kraju. Ładunki nie są przy tym ciężkie, składając się albo z kurierskich paczek, albo z pustych kontenerów. Czego za to nie brakuje, to licznych postojów oraz okazji do manewrowania.

Z uwagi na wspomniane lekkie ładunki, Oegema Transport wybrało 9-litrowy motor. Miał on wystarczyć do pracy wykonywanej często z jedno- oraz dwuosiowymi naczepami. Jednocześnie miał też zapewnić niską masę własną oraz niskie zużycie paliwa. Czy jednak był to dobry wybór? Najwyraźniej tak, skoro bohaterowi artykułu właśnie stuknęły pełne 2 miliony kilometrów. Roczny przebieg wyniósł przy tym 165 tysięcy, a więc naprawdę sporo, jak na transport krajowy. Jeśli natomiast chodzi o elementy wymienione w ciężarówce, to firma wylicza tutaj wyłącznie materiały eksploatacyjne, jak sprzęgła i tarcze hamulcowe, a także fotel kierowcy. Ten ostatni był po prostu zbyt zniszczony.

Aby osiągnąć tak dobry wynik, samochód miał stały dostęp do firmowego warsztatu. Każdego ranka, gdy pojazd zjeżdżał na bazę, mechanicy mogli zająć się wymianą materiałów eksploatacyjnych. Ponadto starano się utrzymać możliwie stałą obsadę kierowców. Jeśli natomiast chodzi o wygląd zewnętrzny, to w trosce o niego ciężarówka każdego weekendu była myta.

Po przejechaniu 2 milionów kilometrów, opisywane Volvo nadal pozostaje w eksploatacji. Rodzi się przy tym pytanie, czy dojedzie do 3 milionów zanim wykończą je ekologiczne normy i zakazy?

Zdjęcie nr 1: opisywane Volvo FM tuż po odebraniu od dealera

Zdjęcie nr 2: wygląd pojazdu po 12 latach pracy

WYKOP ten tekst!

Ten wpis ma 10 komentarzy

  1. Kkkkkkkk napisał(a):

    Ciekaw jestem, czy a jeżeli tak, to ile razy wymieniali, bądź naprawiali lampy 😉

  2. Kas602 napisał(a):

    Do przebiegu trzeba jeszcze dodac ze 300 000 km na wylacznimu… 😉

  3. Łukasz napisał(a):

    Serio jestem bardzo ciekawy jak w ruchu raczej lokalnym (tylko po kraju) auto robilo srednio 165 000km rocznie mimo, ze w tekscie jest wzmianka o czestych postojach ? 😀

  4. Bartek napisał(a):

    LUKASZ,Dobra siec autostrad i centra logistyczne przy nich zlokalizowane.Tam nikt nie omija autostrad bo jest system winiet.To nie nasz prywaciarz pod PEKAESem ktory trasę Poznań-Śląsk jedzie bokami zamiast na Wroclaw i Katowice.Znam przyklad z zycia.

    • Kkkkkkkk napisał(a):

      Akurat nie widzę nic złego w pokonywaniu trasy Śląsk – Poznań jak to określiłeś „bokami” czyli droga krajową nr 11 (bo mniemam, że o nią Ci chodzi) z takich powodów jak:
      -do tego ta droga służy (tj. Połączenie aglomeracji śląskiej poprzez Poznań z pomorzem)
      -posiada ona maksymalny dopuszczalny nacisk na osie
      -co najważniejsze biorąc pod uwagę to co się często dzieje na a4, jest duże prawdopodobieństwo, ze „jedenastka” zrobisz ten dystans szybciej aniżeli autostrada.
      Wiem, co miałeś na myśli, ale takie porównane jest mało trafne.

      • JUNGEN napisał(a):

        Dokładnie, dodatkowo jakiś czas temu otwarto obwodnice Ostrowa Wielkopolskiego i Jarocina także wyeliminowano jedne z większych przeszkód na trasie i czas przejazdu się skrócił.

  5. Majer napisał(a):

    Łukasz, prosty przelicznik auto jeździło po autostradach. Około 11 tysięcy z chaczykiem. Jest to możliwe jak najbardziej w porze nocnej.

  6. Happek napisał(a):

    Tym co się dziwią jak to możliwe proponuję przeczytać tekst jeszcze raz, auto jeździło non stop noc i dzień do tego jeszcze czasami weekendy… 🙂 Pracuję w Niemieckiej firmie gdzie ja nocą robię 600-700km a zmiennik na dniówce 250-350…średnio mamy codziennie 900-1000km na aucie ale nie śmigamy w weekendy 🙂 Teraz dorzućmy do tego weekendy i większe przebiegi dzienne ( mój zmiennik jeździ tylko mocno lokalnie) i mamy taki przebieg z palcem w nosie 🙂

Odpowiedz





Dane wpisane w formularzu będą przetwarzane w celu dodania komentarza zgodnie z naszą polityką prywatności.