OFERTY PRACYKONTAKT
665
Opublikowane 16 Lipiec, 2014

Zabudowy KH-KIPPER trafiły na leżącą nieopodal Australii wyspę, czyli polskie wywrotki podbijają świat

nowa_kaledonia

KH-Kipper, producent zabudów samowyładowczych z Kielecczyzny, może pochwalić się zamówieniem zrealizowanymi dla bardzo egzotycznego klienta. Polska firma dostarczyła w tym roku pierwsze produkty do Nowej Kaledonii – należącej do Francuzów wyspy położonej na wschód od Australii (poglądowe zdjęcie powyżej). Były to wywrotki tylnozsypowe W1C i W1CM na odpowiednio 3- i 4-osiowych podwoziach, a także konstrukcje dwustronne W2H na 2- i 3-osiowych ciężarówkach wyposażonych w żurawie.

kh_kipper_nowa_kaledonia_2

Zabudowa tylnozsypowa W1CM zamontowana na podwoziu 8×4 to pojazd przeznaczony do prac w kopalniach w najtrudniejszych warunkach eksploatacyjnych. Świetnie sprawdza się ona przy powtarzalnych cyklach transportu ładunku, na przykład od miejsca wydobycia do kruszarki.
kh_kipper_nowa_kaledonia_3

Zabudowa tylnozsypowa W1C na podwoziu 6×4 łączy w sobie zalety zarówno pojazdów kopalnianych, jak i tych przeznaczonych do transportu w trudnodostępnych miejscach.
kh_kipper_nowa_kaledonia

Zabudowa dwustronna W2H z burtą hydrauliczną i żurawiem, zamontowana na podwoziach 6×4 i 4×2, to konstrukcja po prostu uniwersalna.

Ten wpis ma 3 komentarzy

  1. Luka napisał(a):

    Nie spotkałeś się ze specyfikacją techniczną tych pojazdów i zabudów?

    Druga sprawa, nie wiesz jak je tam wywieźli? 🙂

    • Filip napisał(a):

      Niestety nie posiadam takowej specyfikacji, ale zawsze można do nich napisać i o takową poprosić. Jeśli zaś chodzi o transport, to w grę wchodzi tylko morski.

      Bardziej mnie zastanawia jak to sprzedali – czyżby jakiś handlowiec “musiał” polecieć na egzotyczną wyspę, żeby dobić targu? 😀

  2. pete379 napisał(a):

    Panie Filipie, prędzej przedstawiciele klienta z Kaledonii widzieli robotę KH-Kipper dla DAF, Renault i innych firm na targach branżowych i przysłali swojego człowieka do dobicia targu. Choć nie można wykluczyć wyprawy jakiegoś pracownika np. wakacyjnej na Kaledonię i jak to często bywa: “a no szefie, spotkałem sobie faceta ze żwirowni, pokazałem nasze realizacje i referencje i jakoś to tak poszło…”.
    A pewnie zamówili samochody u polskiego dealera, KH zabudował je, częściowo je rozebrano i wysłano na Nową Kaledonię.
    Lub inny scenariusz… choć mniej prawdopodobny- KH dobił targu, wyprodukował zabudowy i skompletował osprzęt, wysłał je kontenerem, a samolotem wysłał technika, który miałby nadzorować montaż na Nowej Kaledonii.

Odpowiedz





Dane wpisane w formularzu będą przetwarzane w celu dodania komentarza zgodnie z naszą polityką prywatności.