Opisując przed chwilą elektryczną Scanię 40R XT 8×4, która trafiła do kopalnianej firmy LKAB, postanowiłem przyjrzeć się innym ciężarówkom pracującym dla tego szwedzkiego, państwowego przedsiębiorstwa. Był to niewątpliwie bardzo dobry pomysł, gdyż szybko trafiłem na dosłownie olbrzymią ciekawostkę, zasługującą na kilka akapitów uwagi.
Dostarczeniem wyjątkowych konstrukcji do firmy LKAB pochwaliła się w ostatnim czasie także firma BPW, czyli popularny producent osi. Przedsiębiorstwo to brało udział w przygotowaniu wyjątkowych naczep SLP Vincent 90, które do stycznia 2025 roku trafiły do LKAB w aż 13 egzemplarzach. Każdy z tych pojazdów został wyposażony w dwuosiowy wózek, składający z 30-tonowych osi marki BPW. I podkreślam, mowa tutaj o 30-tonowej nośności przypadającej na każdą z tych osi. Tak dla porównania, to więcej niż dopuszczalny nacisk na cały, trzyosiowy wózek standardowej naczepy!
Jak podaje sam producent, by skonstruować 30-tonową oś trzeba było sięgnąć po lite belki o kwadratowym przekroju, mające 18 centymetrów grubości. Do tego doszły bębnowe hamulce, piasty z 24 śrubami oraz opony o średnicy blisko 1,7 metra. Te ostatnie tylko w jednej trzeciej wypełnione są powietrzem, natomiast reszta objętości wypełniona jest wodą. Ma to za zadanie chłodzić koła podczas pracy pod największymi obciążeniami. Ponadto nie znajdziemy tutaj żadnego klasycznego układu zawieszenia, czy to z resorami, czy też na poduszkach. Jak bowiem wyjaśnia firma BPW, żaden z takich systemów nie zapewniłby tu odpowiedniej wytrzymałości.
Każda z naczep SLP Vincent 90 posiada po dwie takie osie, co łącznie daje 60-tonowy wózek. By natomiast przełożyło się to na odpowiednio duże możliwości przewozowe, LKAB postawiło też na nietypowe ciągniki. Są to Volva FH 540 z układem osi 8×4, których przełożenia dobrano z myślą o niskiej prędkości maksymalnej i maksymalnej sile pociągowej. I choć przy naczepach na 1,7-metrowych kołach ciągniki te mogą wyglądać jak zabawki, parametry kompletnych zestawów okazują się imponujące. Mowa tutaj bowiem o 140-tonowej ładowności, którą ciężarówki muszą znosić po 16 godzin na dobę, z kierowcami pracującymi na dwie zmiany.
Praca ta odbywa się w kopalni rudy żelaza Gällivare, za kołem podbiegunowym. Olbrzymie Volva z naczepami SLP pracują tam około 1200 metrów pod ziemią, poruszając się po sieci nawet 800 kilometrów utwardzonych dróg. W założeniu każdy z zestawów ma spędzić w tych warunkach od 8 do 12 lat, pod ziemią przechodząc także wszystkie prace serwisowe. To od razu tłumaczy, dlatego pojęcia trwałości oraz wytrzymałości musiały wejść tutaj na zupełnie nowy poziom. Ponadto, by umożliwić prace w tunelach, a więc przy bardzo ograniczonej skrajni, zastosowano tutaj bardzo ciekawe nadwozia. Każda z naczep jest wywrotką bocznozsypową, z hydraulicznie otwieranymi burtami. Bazą tych nadwozi jest stal typu Hardox 450 o grubości 10 milimetrów, a na to przychodzi jeszcze 10-centymetrowa warstwa gumy. Ta ostatnia ma amortyzować uderzenia urobku w podłogę naczepy podczas załadunku. Jak bowiem wylicza BPW, ruda żelaza jest zrzucana do naczepy z wysokości 5 metrów, a załadunek 100 ton trwa zaledwie 20 sekund. Z tego też powodu zastosowano podpory hydrauliczne, stabilizujące pojazd w momentach największych, ładunkowych przeciążeń.













