Wywrotka przewróciła się na sąsiedni zestaw – kierowca 4 godziny czekał na ratunek

Zdjęcia: Sapeurs-Pompiers 87

W jednym z lipcowych artykułów wyjaśniałem, że naczepy samowyładowcze podlegają oficjalnym normom odporności na przechylenia boczne. Osiągane przy tym wyniki mogą zależeć od bardzo wielu czynników, jak poziom deformacja podwozi, zawiasów, opon, elementów zawieszenia, a nawet łożysk. W dzisiejszym artykule przyjrzymy się natomiast bardzo wymownej przestrodze, pokazującej czym może grozić przewrócenie się takiego pojazdu.

Francuska straż pożarna opublikowała w ubiegłym tygodniu zdjęcia z interwencji, która miała miejsce na terenie firmy zajmującej się recyclingiem odpadów drzewnych. Iveco S-Way z naczepą-wywrotką przechyliło się tam podczas czynności rozładunkowych i opadło na prawą stronę. Nadwozie uniesionej wywrotki, nadal częściowo wypełnione ciężkim ładunkiem, upadło przy tym na stojący obok zestaw, trafiając wprost w kabinę ciągnika. Mowa tutaj o Scanii serii S, która przyjechała na miejsce z naczepą o ruchomej podłodze.

Uderzenie uszkodziło lewy przedni narożnik Scanii, miażdżąc go od góry. Niestety, dokładnie tam znajdował się akurat kierowca pojazdu, przez co został on poważnie ranny i uległ zakleszczeniu we wraku. Strażacy przez cztery godziny walczyli o jego uwolnienie, zaczynając od podniesienia i ustabilizowania przewróconej wywrotki na poduszkach pneumatycznych oraz hydraulicznych siłownikach. Następnie odsunęli Scanię na bezpieczną odległość, korzystając z obecnego na miejscu sprzętu budowlanego. Po tym mogli rozpocząć żmudny proces rozcinania i odginania wraku, w taki sposób, by wyciągnąć kierowcę na zewnątrz bez powodowania dodatkowych obrażeń.

Na szczęście kierowca Scanii przeżył tę czterogodzinną akcję. Po wyciągnięciu go na zewnątrz trafił na pokład helikoptera ratunkowego i został przetransportowany do szpitala w pobliskim mieście Limoges.