Boczne przechylenie samowyładowczego nadwozia podczas rozładunku może być niezwykle groźną sytuacją. Dlatego producenci wywrotek muszą prowadzić przechyłowe testy, a ich produkty podlegają specyficznym normom. I właśnie w tej kwestii wyróżniła się ostatnio belgijska firma Stas, w ramach testów rolniczej naczepy z serii Agrostar.
Chcąc zaliczyć swoje pojazdy do najwyższej klasy odporności na przechylenia, w ramach norm IRTE oraz DIN, producenci wywrotek muszą wykazać odporność na przechyły 7-stopniowe. Naczepa Stas Agrostar zdołała natomiast pomyślnie przejść testy z przechyłem znacznie przewyższającym te normy, wynoszącym aż 9 stopni. Pojazd miał przejść takie próby kilkukrotnie i nie wykazał przy tym żadnych trwałych deformacji, które wykluczyłyby go z dalszego użytku. Nie doszło też do oderwania któregokolwiek z kół od podłoża.
W próbach uczestniczyła naczepa Stas Agrostar o pojemności 52m3, wykonana ze stali typu S700. Zabudowa pojazdu była przy tym w pełni załadowana żwirem i podniesiono ją do najwyższego roboczego położenia, niczym podczas prawdziwego rozładunku. Co też ważne, próby przeprowadzono w niezależnym ośrodku testowym, nienależącym do producenta.
Jakie czynniki mogą mieć wpływ na powyższą kwestię? Jak wylicza sama firma Stas, wśród kluczowych zagadnień jest odporność na deformację ze strony podwozia, nadwozia oraz łączących je zawiasów. Odpowiednią odporność muszą też wykazać opony oraz elementy zawieszenia, takie jak na przykład łożyska. Dlatego przy doborze tych komponentów trzeba brać pod uwagę nie tylko właściwości wpływające na prowadzenie pojazdu, ale też sztywność występującą przy podnoszeniu zabudowy.
Zdjęcie wykonane podczas prób, z pięknym FH16 750 Euro 5:














