
Hiszpański przewoźnik został skazany za spowodowanie śmierci, po tym jak w jednej z jego ciężarówek doszło do wystrzału opony. Wyrok ten, określany w lokalnych mediach mianem historycznego, odnosi się do skrajnych zaniedbań w stanie technicznym ciężarówki, w tym przede wszystkim lekceważenia kwestii związanych z ogumieniem.
Do tragicznego w skutkach wystrzału doszło 3 lipca 2020 roku, na 588. kilometrze hiszpańskiej autostrady A-2, w okolicach miejscowości Castellbisbal. 41-letni kierowca ciągnika siodłowego marki Scania stracił wówczas panowanie nad swoim pojazdem, zestaw odbił gwałtownie na lewą stronę, a następnie uderzył w betonowe bariery oraz w metalowy filar tablicy informacyjnej. Lewa strona kabiny została przy tym zmiażdżona, a 41-latek poniósł śmierć na miejscu.
Śledczy szybko powiązali przyczyny wypadku ze stanem technicznym ciężarówki. Zauważyli, że głębokość bieżnika w ogumieniu przedniej osi była poniżej prawnego limitu, a także poniżej fabrycznych wskaźników zużycia. Guma była też stwardniała, co wskazywało na nadmierny wiek opony, a ponadto opony były nierówno zużyte. Co więcej, w toku dochodzenia ustalono, że krótko wcześniej jeden z firmowych kierowców został zwolniony, po tym jak odmówił dalszej jazdy na nadmiernie wyeksploatowanym ogumieniu. To właśnie na jego miejsce zatrudniony został 41-latek, który zginął w tragicznym wypadku. Ponadto śledczy zdołali ustalić, że firma transportowa regularnie korzystała z pojazdów pozbawionych ważnych badań technicznych, a także korzystała z usług warsztatu, który przymykał oko na nieprawidłowości.
Sprawa trafiła do Sądu Kryminalnego nr 3 w Terrassie nieopodal Barcelony. Tam, po niemal sześciu latach od wypadku, właśnie zapadł wyrok. Właściciel firmy transportowej, zarejestrowanej w miejscowości Salou pod Tarragoną, został uznany winnym spowodowania śmierci i został skazany na 2,5 roku kary więzienia. Właściciel warsztatu, który serwisował ciężarówki z feralnej firmy i wypuszczał je na drogi pomimo krytycznych problemów ze stanem technicznym, został uznany współwinnym i usłyszał wyrok 1 roku więzienia. Ponadto sąd nakazał przedsiębiorcom wypłacenie zadośćuczynienia dla wdowy po kierowcy oraz dwójki osieroconych, małoletnich dzieci. Jego łączna kwota ma wynosić 493 tys. euro.
Lokalne media podkreślają, że to pierwszy wyrok za spowodowanie śmierci, jaki wydano w historii systemu prawnego Katalonii (autonomicznej części Hiszpanii) w nawiązaniu do niesprawnego ogumienia w ciężarówce. Tym samym uważa się, że sprawa może odegrać istotne znaczenie w przyszłości, przyczyniając się do kolejnych wyroków o podobnym charakterze.











