OFERTY PRACYKONTAKT
rekrutuj 40ton665
Opublikowane 9 Lipiec, 2019

Wyłącznik tacho wpinany w OBD – szukała go drogówka, ITD, warsztat i centrum szkolenia policji

W nawiązaniu do tekstu:

Wyłącznik tachografu wpinany w OBD – więcej informacji na temat bardzo zaawansowanej manipulacji

Na początku bieżącego roku głośno zrobiło się o nowej metodzie manipulowania tachografu. Funkcjonariusze ITD zdołali zatrzymać pierwsze „wyłączniki” mające formę pendrive’ów, lecz wpinane bezpośrednio w gniazda diagnostyczne pojazdów. Jak też sami przyznawali, okazała się to najbardziej doskonała forma manipulacji, z jaką dotychczas się spotkali.

Kolejny wyłącznik tego typu został zatrzymany cztery dni temu, w dosyć nietypowych okolicznościach. Wykryto go bowiem w następstwie miejskiej kontroli, przeprowadzonej przez patrol łódzkiej policji. Co więcej, kierowca został przyłapany na gorącym uczynku, gdyż w momencie zatrzymania już od siedmiu godzin naliczał odpoczynek.

Po wstępnej kontroli na drodze, policjanci zdecydowali się na ściągnięcie ciężarówki do wyspecjalizowanego warsztatu. Zezwala im na to prawo obowiązujące od września ubiegłego roku. Ponadto, gdy nawet warsztat miał problem ze znalezieniem wyłącznika, w sprawę zaangażowano ITD oraz Centrum Szkolenia Policji w Legionowie. To pozwoliło wykryć urządzenie wpinane w OBD.

Oto komunikat Komendy Miejskiej Policji w Łodzi:

24-latek przewoził samochodem ciężarowym sprzęt AGD do Wielkiej Brytanii. W trakcie kontroli okazało się, że miał wyłączony tachograf. Urządzenie wskazywało, że od 7 godzin kierowca odpoczywał. Za fałszowanie wskazań tachografu kierowcy tej ciężarówki grozi wysoka grzywna.

5 lipca 2019 roku policjanci z łódzkiej drogówki prowadzili nadzór na ulicy Tomaszowskiej pod kątem niestosowania się kierujących do obowiązujących znaków drogowych. Około godziny 10:00 zatrzymali do kontroli ciężarówkę, której kierujący po załadunku rozpoczął trasę pomiędzy Łodzią a Wielką Brytanią. Mundurowi sprawdzili stan techniczny pojazdu oraz sprawdzili czas pracy kierowcy.

W tachografie była umieszczona karta kierowcy. Ponieważ kierowca nie posiadał papieru do wykonania wydruku z tachografu, mundurowi odczytali dane w radiowozie bezpośrednio z jego karty. Wówczas okazało się, że tachograf w ogóle nie zapisywał jazdy. Jedyna aktywność jaką zarejestrował w dniu kontroli to „odpoczynek”. Zgodnie z tym wskazaniem “odpoczynek” trwał nieprzerwanie od godziny 2.45 w nocy do momentu wyjęcia karty przez policjantów.

Ponieważ zachodziło uzasadnione podejrzenie, że nastąpiła ingerencja w urządzenie rejestrujące czas pracy kierowcy, tzw. impulsator, mundurowi zweryfikowali jego działanie pod kątem wykluczenia działania magnesu na to urządzenie, co mogło być jedną z przyczyn nieprawidłowego działania tachografu. Funkcjonariusze wraz z pojazdem pojechali do serwisu tachografów aby zweryfikować poprawność pracy urządzenia lub ujawnić przyrząd zakłócający rejestrację zapisów.

Pomimo wielu prób pracownicy firmy nie zdołali ujawnić takiego przedmiotu. Policjanci nie odpuścili. Determinacja i wiedza mundurowych oraz współpraca z funkcjonariuszami ITD i wykładowcami z Centrum Szkolenia Policji w Legionowie przyniosła efekty. Funkcjonariusze poznali nową, dotychczas nie znaną, metodę oszukiwania czasu pracy kierowcy. Było to urządzenie podłączone do gniazda diagnostycznego pojazdu, posiadające wejście USB w które był wpięty “pendrive”.

Jak się okazało 24-latek tuż przed kontrolą ukrył urządzenie przed policjantami. Aby do końca poznać jego działanie mundurowi wykonali jazdę próbną. W momencie podłączenia go do gniazda diagnostycznego pojazdu, przez kilka sekund na desce rozdzielczej włączały i wyłączały się na zmianę różne kontrolki, tachograf natomiast nie rozpoznawał jazdy pojazdu, wskazując stale “odpoczynek”. Po wyjęciu urządzenia z gniazda diagnostycznego tachograf powracał do prawidłowej pracy wskazując faktyczną aktywność kierowcy.

Z uwagi na to, że ujawnione na miejscu nieprawidłowości stanowiły naruszenie przepisów Ustawy o Transporcie Drogowym, na kierowcę został nałożony mandat karny w wysokości 2000 złotych za nierejestrowanie za pomocą tachografu na karcie kierowcy wskazań w zakresie prędkości pojazdu, aktywności kierowcy i przebytej drogi. Zamontowany w pojeździe tachograf cyfrowy wraz z urządzeniami zewnętrznymi został zabezpieczony i wraz ze sporządzoną dokumentacją przekazany funkcjonariuszom Inspekcji Transportu Drogowego w Łodzi.

Za podłączenie do tachografu niedozwolonego urządzenia, niewłaściwą obsługę lub odłączenie homologowanego i sprawnego technicznie tachografu, skutkujące nierejestrowaniem aktywności kierowcy, prędkości pojazdu lub przebytej drogi, korzystanie przez kierowcę z niedozwolonego urządzenia przeznaczonego do podrabiania lub przerabiania danych rejestrowanych przez tachograf  grozi kara grzywny o łącznej wysokości 17 000 złotych.