OFERTY PRACYKONTAKT
rekrutuj 40ton665
Opublikowane 22 Marzec, 2019

Wracają MAN-y z oznaczeniem Commander, mające oferować więcej komfortu – to limitowany TGX i TGE

Po niemal 20 latach przerwy MAN postanowił wrócić do nazwy Commander. Wykorzystano ją przy tworzeniu nowej, bardzo efektownej serii ciągników siodłowych oraz aut dostawczych. Co jednak typowe dla wielu limitowanych serii, mowa tutaj o ofercie dedykowanej tylko na rynek holenderski. Przynajmniej na razie…

MAN-y z przydomkiem Commander po raz pierwszy pojawiły się w latach 80-tych, wraz z popularną serią F90. Oznaczenie to trafiało na ciężarówki z największym, poszerzonym wariantem nadwozia. Ponadto wszystkie Commandery wyróżniały się stosunkowo bogatym wyposażeniem i otrzymywały między innymi oba pneumatycznie zawieszone fotele.

Wersja Commander przetrwała także do czasów modelu F2000, również w jego przypadku oznaczając poszerzoną i lepiej wyposażoną szoferkę. Wielu kierowców do dziś wspomina takie MAN-y z ogromnym sentymentem, a ilość pozytywnych komentarzy pod tym artykułem – porównującym modele F90, F2000 oraz TGX – mówi sama za siebie.

Gdy nadeszły czasy modelu TGA, MAN zdecydował się na zupełnie nowe nazewnictwo kabin. Choć więc i ten model dostępny był w wąskiej i szerokiej wersji, określenie Commander przestało być stosowane. Niemniej nadal nie brakuje osób, które doskonale tę nazwę pamiętają. Dlatego też MAN postanowił zrobić z niej użytek, właśnie przy pracach nad nową serią limitowaną.

Oferta o nazwie Commander Series zostanie zaprezentowana na przyszłotygodniowych targach Transport Compleet w Holandii. W jej ramach chce się zaoferować dwa kompletnie różne pojazdy – ciężki ciągnik o oznaczeniu TGX 28.640 oraz krótki samochód dostawczy TGE 3.180. Oba mają wyróżniać się specjalnym malowaniem i w obu znajdziemy bardzo bogate wyposażenie.

MAN TGX 28.640 Commander Series to ciężarówka wyposażona w najmocniejszy silnik w gamie. Jest to 15,2-litrowy motor o oznaczeniu D38, rozwijający aż 640 KM. Do tego mamy podwozie do cięższych transportów, czyli 28-tonowy wariant z dodatkową, pchaną osią. Są też wszelkie możliwe systemy bezpieczeństwa oraz największa kabina XXL.

MAN TGE 3.180 Commander Series to natomiast samochód dostawczy o podwyższonym dachu, lecz średnio długim nadwoziu. Pojemność jego ładowni to 10,7 m3, a napęd stanowi najmocniejszy silnik z dwiema turbinami. To oczywiście 2.0 TDI, rozwijające tu 177 KM. Ponadto, podobnie jak w TGX-ie, MAN zamontował na pokładzie pełen zestaw systemów wspomagających kierowcę.

W środku limitowane MAN-y wyróżniają się skórzanymi tapicerkami, największymi wariantami systemów multimedialnych, czy też komfortowymi wariantami foteli. Z zewnątrz, oczywiście poza malowaniem, rozpoznamy je zaś po czarnych felgach, pakietach chromowanych dodatków, droższych wariantach oświetlenia, czy orurowaniu. Ponadto w TGX-ie zaklejono dodatkowe, boczne okienka, podczas gdy TGE otrzymało rzadko spotykaną osłonę przeciwsłoneczną.