Wodorowy Mercedes Actros drugiej generacji – dostawy do klientów już w tym roku

Mercedes-Benz zaprezentował zmodernizowane wydanie prototypowego, wodorowego ciągnika. Pojazd ten otrzymał nazwę NextGenH2 Truck, jeszcze pod koniec bieżącego roku ma trafić do produkcji, a techniczną podstawą jest seryjny, elektryczny eActros 600.

Zacznę od przypomnienia, że pod koniec 2019 roku Mercedes-Benz zaprezentował prototyp o nazwie GenH2, oparty na Mercedesie Actrosie, ale wykorzystujący zasilanie z ogniw wodorowych. Od tamtego czasu wodorowy ciągnik przeszedł długą fazę prób i rozwoju, na czele z trwającymi testami u rzeczywistych przewoźników. Te ostatnie rozpoczęły się pod koniec 2023 roku, a pierwsze wyniki omawiałem w następującym artykule: Wynik rocznego testu Actrosów na wodór – zużycie od 5,6 kg, zasięg do 1400 km. Teraz niemiecki producent pokazał natomiast zmodernizowane wydanie tego prototypu, nazwane właśnie NextGenH2. Jest to pojazd zmodernizowany z uwzględnieniem uwag z testów, wstępnie przygotowany już do produkcji małoseryjnej.

Podobnie jak w dotychczasowej wersji, mamy tutaj ciągnik z ogniwami wodorowymi, przekształcającymi wodór w energię elektryczną i zasilającymi w ten sposób silnik elektryczny. Maksymalna pojemność zbiorników na wodór to 85 kilogramów, co w zależności od warunków eksploatacji powinno zaoferować około 1000-1500 kilometrów zasięgu na jednym tankowaniu. Samo tankowanie zajmie około 10-15 minut. Ponadto między ogniwami oraz silnikiem znajduje się buforowa bateria, zdolna zmagazynować 101 kWh energii. W razie wyczerpania się wodoru coś takiego wystarczy na około 100 kilometrów zasięgu. Jeśli zaś chodzi o sam silnik, to jest to elektryczna jednostka zintegrowana z tylną osią, a wiec rozwiązanie znane już z całkowicie elektrycznego, akumulatorowego eActrosa 600.

Dwa ogniwa wodorowe zostały zamontowane pod kabiną, a zbiorniki wodoru, przechowujące paliwo w temperaturze -253 stopni Celsjusza, zamontowano po obu stronach ramy. Wymusiło to zastosowanie 4-metrowego rozstawu osi, większego niż w dieslu, ale mniejszego niż w dotychczasowej wersji GenH2. Za kabiną zachowała się też charakterystyczna wieża, mieszcząca między innymi elementy układu chłodzenia oraz układu wysokiego napięcia (800V). Niemniej nie będzie tutaj problemu z podpinaniem pełnowymiarowych naczep, gdyż NextGenH2 otrzymał bardziej aerodynamiczny, zaokrąglony przód nadwozia, kwalifikujący pojazd do unijnego wyjątku w zakresie długości. Ponownie jest to rozwiązanie przejęte z nowych Actrosów szóstej generacji.

Schemat układu napędowego w NextGenH2:

Miejsce pracy kierowcy w NextGenH2:

Kiedy natomiast można spodziewać się wprowadzenia takich ciągników do codziennego użytku? Zasilanie z ogniw wodorowych wciąż pozostaje słabo sprawdzoną i wyjątkowo kosztowną technologią. Dlatego Mercedes-Benz mówi jak na razie tylko o produkcji małoseryjnej. Ma ona rozpocząć się pod koniec 2026 roku od 100 egzemplarzy dla wybranych klientów. Użytkowanie tych pojazdów wciąż będzie miało charakter mocno testowy.

Pełnoskalowej produkcji i powszechnej sprzedaży mamy spodziewać się dopiero w latach 30-tych obecnego wieku, a więc najszybciej za pół dekady. Takie zapowiedzi składa nie tylko Mercedes-Benz, ale też Volvo Trucks, wraz z którym Niemcy rozwijają swoje zasilanie wodorowe. Już w 2021 roku firmy zawiązały w tym celu spółkę o nazwie Cellcentric, chcąc dzielić się wodorowymi technologiami, przyspieszając ich rozwój i ograniczając koszty. Stąd też oznaczenie „powered by Cellcentric” widoczne na kabinie omawianego prototypu. Więcej na ten temat w artykule sprzed pięciu lat: Volvo Trucks i Mercedes już razem pracują – spółka w zakresie ciężarówek na wodór

Przykładowe zdjęcia z naczepą: