Zdjęcie ma charakter przykładowy.
Pojawił się kolejny przykład kar za dalsze wykonywanie transportu międzynarodowego ze starym typem tachografów. Tym razem są to doniesienia z Włoch, z gminy Trento na północy kraju, przez którą przechodzi popularna autostrada A22 z Brennero.
W reakcji na marcowe oraz sierpniowe zaostrzenie przepisów, Włosi zorganizowali w ostatnich dniach specjalne akcje kontrolne, skupiające się na wyposażeniu samochodów ciężarowych. Jak możemy przeczytać we wczorajszym komunikacie na ten temat, doprowadziło to do wystawienia 11 kar za dalsze użytkowanie pojazdów ze starymi tachografami. Trafiły one do przewoźników z między innymi Polski, Litwy, Francji oraz Hiszpanii.
Szczególnie wyróżniło się jedno z polskich przedsiębiorstw. Tylko w ubiegły czwartek i piątek, 28 oraz 29 sierpnia, policjanci z Trento zatrzymali pięć należących do niego ciężarówek, stwierdzając w nich dalsze korzystanie ze starych tachografów. Nałożono przy tym kary administracyjne o łącznej wartości 4335 euro, czyli ponad 18000 złotych. Tutaj od razu dodam, że włoskie kary z tego tytułu wykazują bardzo szerokie „widełki”, mogąc wahać się między 866 a 3464 euro. Wiąże się to też z nakazem wymiany tachografu w ciągu 10 dni, a w pewnych przypadkach nawet z zatrzymaniem prawa jazdy na okres od 15 dni do 3 miesięcy (źródło: VDO).
Przy okazji omawianej akcji policja z Trento trafiła też na ciekawy przypadek o innym charakterze. Była to ciężarówka z Francji, w której problemem była nie tyle generacja tachografu, co jego nielegalny „wyłącznik”. Ponadto pojazd wyposażony był w emulator AdBlue, w związku z którym system SCR pozostawał całkowicie nieaktywny. W tym przypadku kary administracyjne dla firmy opiewały na 2900 euro (ponad 12000 złotych), a ciężarówka została tymczasowo skonfiskowana. Znając włoskie procedury w tym zakresie, odzyskanie pojazdu może być długim oraz bardzo kosztownym procesem.
Źródło informacji: Corpo di Polizia Locale Trento












