Weekend z alkoholem na bazie: jeden kierowca w szpitalu, drugi w niemieckim areszcie

Powyżej: poglądowy widok na ulicę Werkstrasse w Seevetal 

58-letni kierowca trafił do szpitala w stanie bezpośrednio zagrażającym życiu, a jego 53-letni kolega trafił do aresztu pod zarzutem usiłowania morderstwa – to podsumowanie weekendowej pauzy na bazie, której towarzyszyła zbyt duża ilość alkoholu.

W niedzielne popołudnie, 23 listopada, około godziny 15, pogotowie ratunkowe otrzymało wezwanie na bazę firmy transportowej w miejscowości Seevetal nieopodal Hamburga, przy ulicy Werkstrasse. Sprawa miała dotyczyć rannego mężczyzny, nieprzytomnie leżącego w kabinie ciężarówki. Gdy tylko ratownicy przybyli na miejsce, szybko zauważono, że ranny 58-latek nosi ślady obrażeń ciała zadanych przez inną osobę. Dlatego ratownicy natychmiast powiadomili o sprawie policję.

Przybyli na miejsce funkcjonariusze przesłuchali świadków i szybko uzyskali konkretne odpowiedzi. Ustalono, że jeszcze w piątkowy wieczór, 21 listopada, dwaj firmowi kierowcy spożywali razem alkohol na bazie. Był to właśnie 58-latek, znaleziony w niedzielę w kabinie, a także jego 53-letni kolega. Następnie, w nocy z piątku na sobotę, gdy mężczyźni byli już mocno pijani, doszło między nimi do kłótni. 53-latek pobił wówczas 58-latka, wielokrotnie zadając mu ciosy, a następnie wyrzucił go z kabiny swojego pojazdu. Starszy z mężczyzn wypadł przy tym na ziemię, co mogło wywołać dodatkowe obrażenia.

Inni kierowcy obecni na bazie postanowili przenieść rannego do jego kabiny, kładąc go na łóżku. Spodziewali się, że po wytrzeźwieniu mężczyzna dojdzie do siebie. 58-latek nie opuszczał jednak swojej kabiny, a gdy sprawdzono jego stan w niedzielne popołudnie, okazał się nieprzytomny. Dlatego podjęto wówczas decyzję o wezwaniu pogotowia ratunkowego.

Gdy policjanci dotarli do powyższych ustaleń, 53-latek wciąż znajdował się na bazie. Natychmiast podjęto decyzję o jego aresztowaniu, stawiając zarzuty usiłowania morderstwa, za co w niemieckim kodeksie karnym grozi od 2 do 15 lat więzienia. Zadecydowano też, że najbliższy czas podejrzany spędzi w areszcie, w związku z brakiem stałego miejsca zamieszkania na terenie Niemiec, a jednocześnie obawą o próbę ucieczki z kraju. Tymczasem 58-latek został przetransportowany do szpitala, gdzie jego stan określono jako krytyczny.

Niemieckie doniesienia na ten temat nie podają, jakiej narodowości byli kierowcy. Gdy jednak sprawdzimy jaka baza znajduje się przy Werkstrasse w Seevetal, trafimy na niemiecki oddział holenderskiego przewoźnika, aktywnie prowadzący rekrutację w Polsce. Tym samym jest niewykluczone, że mężczyźni zaangażowani w sprawę byli naszymi rodakami.