Weekend na bazie z nożem i alkoholem – sąd wydał wyrok 3 miesięcy więzienia

Powyżej: nagranie z bazy, już po przyjeździe służb (przez filmem mogą pojawić się holenderskie reklamy)

W ostatnich latach z parkingów dla ciężarówek wielokrotnie docierały informacje o bójkach z udziałem noży. Jedno z takich zdarzeń miało miejsce 15 czerwca 2024 roku, a uczestniczący w nim kierowca właśnie usłyszał wyrok.

Do zdarzenia doszło na bazie dużej holenderskiej firmy transportowej. Cała grupa kierowców ciężarówek odbywała tam weekendową pauzę, spożywając przy tym większe ilości alkoholu. W pewnym momencie między mężczyznami doszło do ostrej dyskusji, a ta zakończyła się bójką, w czasie której jeden z uczestników sięgnął po nóż i zaczął zadawać rany kłute.

Gdy na miejsce przybyły służby ratunkowe, zastano trzech rannych mężczyzn – jednego Holendra oraz dwóch obcokrajowców. Wymagali oni pomocy medycznej, ale na szczęście życiu żadnego z nich nie zagrażało bezpośrednie niebezpieczeństwo. Brakowało za to czwartego uczestnika zdarzenia, tego, którego oskarżano o zadanie obrażeń. Podjął on pieszą ucieczkę z bazy i policja zdołała go wytropić dopiero po kilkunastu godzinach.

Oskarżonym okazał się 44-letni obywatel Białorusi, pracujący jako kierowca ciężarówki w firmie zarejestrowanej na terenie Polski. Postawiono mu zarzut „usiłowania ciężkiego uszkodzenia ciała”, a pod koniec marca bieżącego roku, a więc blisko dwa lata po całym zdarzeniu, sąd poinformował o wydaniu na niego wyroku.

Prokuratura próbowała dowieść, że oskarżony ranił wszystkie trzy osoby. W dwóch przypadkach brakowało jednak materiału dowodowego i ostatecznie mężczyzna odpowiadał za zranienie tylko jednej osoby, a konkretnie cios nożem zadany w nadgarstek. Z drugiej strony, sąd zauważył, że nawet ten jeden przypadek miał bardzo groźny charakter. Zadając cios nożem, kierowca musiał się bowiem liczyć z prawdopodobieństwem zadania krytycznych obrażeń. Powinien był zdawać sobie z tego sprawę i dlatego też powinien odpowiedzieć za zamiar zadania ciężkiego uszkodzenia ciała. Choć więc holenderskie sądy lubują się w wyrokach w zawieszeniu lub karach prac społecznych, tym razem zapadł wyrok 3 miesięcy niezawieszonej kary więzienia.

Wraz z tym 3-miesięcznym wyrokiem postępowanie w sprawie zostało zakończone. Prokuratura nie dysponowała bowiem dowodami, które pozwoliłyby na postawienie dalszych zarzutów.