Wraz z rozpoczęciem drugiego tygodnia lipca, najwyższa pora na przypomnienie pewnej wakacyjnej prawidłowości. Brzmi ona następująco: „jeśli jesteś miłośnikiem starych samochodów ciężarowych, koniecznie rozważ spędzenie urlopu w Grecji”. Gdy bowiem rodzina będzie cieszyła się słońcem, plażami i architekturą, Ty będziesz mógł podziwiać coraz bardziej zapomniane modele.
Grecja już od lat dzierży miano kraju z najstarszą flotą samochodów ciężarowych w Europie. Na autostradach oraz w okolicach większych miast powszechnie spotkamy tam pojazdy z epoki Euro 3 lub nawet Euro 2. Na drogach niższych kategorii, a zwłaszcza na greckich wyspach, niczym nadzwyczajnym nie będą jeszcze starsze pojazdy, nadal wykonujące codzienną pracę. Za to gdy przyjrzymy się przydrożnym posesjom, zapleczom warsztatów lub terenom małych greckich firm, możemy znaleźć naprawdę rzadkie zabytki. Na poniższych zdjęciach możecie zobaczyć tego przykład, uwieczniony w ostatnich dniach przez Czytelnika Macieja.
Volvo N88:
Volvo F89:
Będąc w południowo-zachodniej Grecji, pod miastem Pirgos, na Półwyspie Peloponeskim, Maciej uwiecznił reprezentację ciężarówek marki Volvo z okresu 1965-1973. Były to modele N88 oraz F89, wyglądające na kompletne, pełne historycznych detali, a przy tym dosłownie wrastające w ziemię, czekając na jakieś lepsze czasy. I choć w wielu innych krajach można by to uznać za niesamowite zjawisko, a właściciele posesji zapewne otrzymywaliby liczne propozycje zakupu tych pojazdów, w Grecji coś takiego zwyczajnie nie dziwi.
Połączenie modeli N88 oraz F89 jest o tyle ciekawe, że dosłownie przedstawia ono ciężką ofertę marki Volvo ze wspomnianego okresu. W tym czasie Szwedzi oferowali bowiem dwie ciężkie serie: N z silnikiem przed kabiną oraz F z silnikiem pod kabiną. Dwie były również jednostki napędowe do ciężkich zastosowań: 9,6-litrowa o mocy od 200 do 310 KM, a także 12-litrowa o mocy do 330 KM. W pierwszym z omawianych egzemplarzy, o symbolu N88, mamy połączenie klasycznego układu z silnikiem przed kabiną, a także jednostki o pojemności 9,6 litra. Za to drugi, o oznaczeniu F89, łączył kabinę montowaną na silniku oraz jednostkę o pojemności 12 litrów. Pewną ciekawostką jest też fakt, że żółte N88 wydaje się tutaj pojazdem wyraźnie starszym od czerwonego F89, choć w rzeczywistości oba pojazdy pochodzą z tej samej epoki, mając dokładnie ten sam okres produkcyjny. Stosowano w nich też te same rozwiązania techniczne, zarówno w zakresie podwozi oraz napędu. Z tym tylko zastrzeżeniem, że F89 było zwieńczone nowszym typem kabiny, wprowadzonym dopiero w połowie lat 60-tych, natomiast N88 miało nadwozie przeniesione jeszcze ze starej serii Titan, stosowanej od początku lat 50-tych.
Na koniec przypomnę, że przykłady takich greckich znalezisk już wielokrotnie pojawiały się na stronie. W ubiegłym roku na placu autoryzowanego, greckiego serwisu, znalazłem Volvo F89 z oznaczeniami polskiego Ursusa. Trzy lata temu mogliśmy zobaczyć Volvo F12 pracujące na wyspie o średnicy 8 kilometrów, jeszcze wcześniej pojawiło się Volvo F89 pracujące z cysterną do wody, a cztery lata temu przewinęła się cała galeria klasyków zastanych na wyspie Korfu.















