W miesiąc paliwo podrożało o 52% – olej napędowy idzie w stronę 9 złotych

Nowy tydzień zaczyna się od kolejnych doniesień o podwyżkach cen paliw. Na pierwszych stacjach można już zobaczyć ceny z „ósemkami” z przodu, a cena hurtowa zbliża się do rekordowego poziomu z jesieni 2022 roku.

Ostatnie notowania hurtowych cen Orlenu, podane w sobotę, 21 marca 2026 roku, uplasowały hurtową cenę oleju napędowego poziomie 7258 złotych netto za 1 m3. Dla porównania, 21 lutego 2026 roku, na kilka dni przed eskalacją konfliktu w Iranie, olej napędowy kosztował 4768 złotych netto za 1 m3. Tym samym w ciągu jednego miesiąca doświadczyliśmy 52-procentowej podwyżki.

Powyższa sytuacja przekłada się oczywiście na ceny detaliczne na stacjach. Jak przewiduje paliwowy serwis „e-petrol.pl”, w oparciu o dane z rynków krajowych i międzynarodowych, średnia cena oleju napędowego na polskich stacjach uplasuje się w tym tygodniu na średnim poziomie od 8,09 do 8,25 złotego brutto za 1 litr. Coraz bardziej realne wydaje się więc dojście do poziomu 9 złotych, co z kolei stanowiłoby w Polsce historyczny rekord.

Kiedy może zatrzymać się główne źródło podwyżek, czyli konflikt między Iranem, USA oraz Izraelem, skutkujący zablokowaniem tankowców płynących z krajów arabskich? Na to pytanie nikt nie zna jeszcze odpowiedzi. Wojna jest bowiem kontynuowana i nie ma żadnych wzmianek o nadchodzącym pokoju. Główna nadzieja pozostaje więc w rękach polskiego rządu, który mógłby doraźnie obniżyć ceny paliw, poprzez tymczasowe obniżenie podatków, uwolnienie rezerw strategicznych lub zmuszenie koncernu Orlen do obniżenia swojej marży. Rozmowy na ten temat już trwają, ale wciąż nie wiadomo kiedy oraz jakie środki zostaną ostatecznie wdrożone.

Z punktu widzenia przewoźników drogowych najgorszym pomysłem byłoby obniżenie cen paliw poprzez obniżenie stawki VAT-u od paliwa. Mechanizm ten – wprowadzony już w okresie 2022-2023 – skutkuje bowiem obniżką tylko dla klientów prywatnych, jeżdżących autami osobowymi. Właściciele ciężarówek, którzy cały VAT i tak odliczają, nie odczuliby żadnej różnicy. Dlatego też w branży transportowej pojawiła się już propozycja obniżenia opłaty paliwowej i opłaty emisyjnej. Przyniosłoby to kilkadziesiąt groszy oszczędności odczuwalnej zarówno dla użytkowników samochodów ciężarowych, jak i osobowych. Więcej na ten temat: Paliwo może łatwo potanieć o 66 groszy na litrze – propozycja od przewoźników