
Fabrycznie nowe ciągniki po przeróbkach na układ typu torpedo, budowane w holenderskim warsztacie Vlastuin Truckopbouw, już od kilkunastu lat mogliśmy oglądać na zdjęciach z Europy Zachodniej oraz Skandynawii. Sprzęt ten zawsze wzbudzał dużą uwagę, potrafił wywoływać zarówno zachwyt, jak i kontrowersje, a przy tym wyrobił sobie opinię jednego z droższych sposobów na tuning ciężarówek. Dzisiaj dochodzimy natomiast do tego symbolicznego momentu, gdy ciągnik przebudowany we Vlastuin przymierza się do wyjechania na polskie drogi, na polskich rejestracjach.
Na początku marca, będąc w autoryzowanym serwisie marki Volvo Trucks w Pszczynie, prowadzonym przez firmę TMiK Tomasz Dzida, Czytelnik Mateusz miał okazję uwiecznić zaskakujący widok. Wśród całej grupy standardowych ciągników, stało tam Volvo VT5 Aero, czyli właśnie jedna ze wspomnianych, holenderskich przeróbek. Na tle fabrycznych wersji pojazd ten wyróżniał się olbrzymimi rozmiarami, główną uwagę przyciągała oczywiście maska, a na nadwoziu widniały już polskie rejestracje i oznaczenia polskiego przedsiębiorstwa. Mowa tutaj o firmie Spyra, zajmującej się produkcją grzybni, a do tego dysponującej własnym transportem i ciekawą flotą ciężarówek. Szerzej przedstawiałem tę firmę dokładnie rok temu, w następującym artykule: Scania z laboratorium grzybni, po tuningu zleconym w Belgii – Sesja Miesiąca 04/25
Na zdjęciu od Mateusza da się rozpoznać bardzo bogatą konfigurację. Oznaczenia napędu wskazują, że bazą do przeróbki było tutaj Volvo FH16 Aero 780, a więc najmocniejsza seryjna ciężarówka w Europie. Tym samym pod wspomnianą maską można się spodziewać 17,3-litrowego silnika, rozwijającego 780 KM mocy maksymalnej oraz 3800 Nm maksymalnego momentu obrotowego. Ponadto uwagę mogą zwracać spojlery na kabinie oraz obudowa górnego wlotu powietrza. Oba te elementy są wydłużone, co stanowi znak rozpoznawczy nadwozia typu Globetrotter XXL, z częścią sypialną powiększoną o 25 centymetrów. To z kolei pozwala się spodziewać dolnego łóżka wywodzącego się z rynku australijskiego, o środkowej szerokości na rekordowym poziomie 106,5 centymetra. Ponadto bardzo istotny jest tutaj układ 6×2 z podnoszoną osią wleczoną. W takim układzie Volvo VT5 Aero powinno zmieścić się w standardowym promieniu zawracania (12,5 metra) nawet po podpięciu pełnowymiarowej naczepy. W połączeniu z zaokrąglonym przodem nadwozia pozwala to skorzystać z unijnego wyjątku długościowego, przeznaczonego dla bardziej aerodynamicznych ciężarówek.
Skoro omawiany samochód jest już zarejestrowany i otrzymał już oznaczenia nowego właściciela, można spodziewać się, że wkrótce zobaczymy go na krajowych drogach. Jeśli natomiast szukacie dodatkowych zdjęć tego pojazdu, to zapraszam do artykułu z marca 2025 roku: Oto nowe Volvo VT5 Aero – FH16 Aero 780 przebudowane na układ torpedo. Prezentowałem tam pierwszy, premierowy egzemplarz tego projektu, który również był brązowym, trzyosiowym, 780-konnym ciągnikiem, a nawet miał takie same dodatki. I nie ma w tym żadnego przypadku, gdyż VT5 Aero, które dotarło do Polski, jest właśnie tą pierwszą sztuką, o premierowej przeszłości. Potwierdza to poniższe zdjęcie od Czytelnika „Sebika”, na którym widać oznaczenie z numerem egzemplarza.
Premierowe zdjęcia z 2025 roku:














