Volvo FH16 780 Aero XXL w transporcie historycznego pociągu marki Bugatti

Fot. Muzeum Cité Du Train

W podparyskim Wersalu trwają przygotowania do wystawy pojazdów zabytkowych Retromobile Show 2026. Z tej okazji na francuskie drogi wyjechał zestaw o naprawdę wyjątkowym charakterze, oparty na ciągniku w niespotykanej konfiguracji i przewożący ładunek o wręcz trudnej do oszacowania wartości. 

Cała ta historia zaczęła się 99 lat temu, gdy francuska marka Bugatti zaprezentowała ultraluksusowy samochód osobowy o nazwie Type 41 Royale. Był to pojazd wyposażony w rzędowy, ośmiocylindrowy, benzynowy silnik z dwiema świecami na cylinder. Jednostka ta kryła się maską długą na niemal dwa metry i osiągała 12,7 litra pojemności, a więc była pod tym względem porównywalna z dzisiejszymi ciężarówkami. Generowane z niej osiągi rozpędzały 6,4-metrową, 3,5-tonową limuzynę do 205 km/h, co w owym czasie było niesamowitym wynikiem. Dlatego Bugatti miało nadzieję, że Type 41 Royale podbije serca najbogatszych klientów. Problem jednak w tym, że prace nad tym pojazdem zbiegły się w czasie z wybuchem wielkiego kryzysu gospodarczego, a w momencie rozpoczęcia sprzedaży rynek samochodów ekskluzywnych znalazł się w rozsypce. Dlatego w pierwszym roku sprzedaży Type 41 Royale zdołało znaleźć tylko czterech odbiorców, z niewielkimi perspektywami na szybkie znalezienie kolejnych. Tymczasem firma poczyniła już wielkie inwestycje związane z tym modelem, przygotowując w swoich magazynach między innymi 25 kompletnych silników, wartych niemałą fortunę.

Bugatti Type 41 Royale:

By cała sytuacja nie doprowadziła firmy do ruiny, właściciel Bugatti wpadł na nietypowy pomysł. Mianowicie zaproponował francuskiej kolei opracowanie serii spalinowych pociągów pasażerskich, w ówczesnych realiach technicznych mogących nosić miano superszybkich. Kolejarze z entuzjazmem podeszli do tego pomysłu i tak powstała seria 88 luksusowych pociągów pasażerskich Bugatti Autorail, wyprodukowana w latach 1933-1938. W każdym z takich wagonów silnikowych mogły znajdować się po trzy lub cztery 12,7-litrowe jednostki benzynowe, pochodzące właśnie z Bugatti Type 41 Royale i łącznie dające do 800 KM mocy maksymalnej. Pozwalało to na osiąganie prędkości maksymalnej 196 km, jednej z najwyższych w ówczesnym świecie kolejnictwa.

Do dzisiaj przetrwał jeden kompletny, dobrze zachowany egzemplarz Bugatti. Na co dzień odrestaurowany unikat można oglądać w narodowym muzeum kolejnictwa Cité du Train, w mieście Mulhouse przy francusko-niemieckiej granicy. Z okazji wspomnianej imprezy Retromobile Show 2026 szynowe Bugatti – ważące około 32 ton i mające 21 metrów długości – postanowiono jednak przewieźć do Wersalu, by tam zaprezentować je szerszej publiczności. To natomiast stworzyło wspomniany na wstępie, szczególny transport.

Telewizyjny reportaż z załadunku na naczepę:

Bugatti Autorail na naczepie, obok mniejszego auta tej marki:

Fot. Muzeum Cité Du Train

Dostarczeniem Bugatti Autorail do oddalonego o około 550 kilometrów Wersalu zajął się francuski przewoźnik Transports Olivry. To firma mająca wieloletnie doświadczenie w transporcie pojazdów szynowych, a realizację prestiżowego zlecenia powierzono jego najnowszemu nabytkowi, może nie tak wyjątkowemu jak superszybki pociąg z lat 30-tych, ale niemal równie mocnemu. Mowa tutaj bowiem o ciągniku siodłowym Volvo FH16 Aero, wyposażonym w 17,3-litrowy silnik o mocy 780KM, przedłużoną kabinę sypialną Globetrotter XXL oraz napęd w układzie 6×4. Co więcej, mowa tutaj o pojeździe poddanym rozległym modyfikacjom, zarówno o charakterze tuningowym, jak i użytkowym. Podwozie zamówiono tutaj bowiem w wydłużonym wariancie, za kabiną pojawiła się wieża z dodatkowymi zbiornikami i schowkami, francuski warsztat Gaby Garage zajął się między innymi obudową podestu oraz rozbudową oświetlenia, a włoski warsztat Davisotti Interni wypełnił wnętrze pikowaną skórą. Dodam, że jest to wnętrze skonfigurowane pod jedną osobę, z pojedyncznym łóżkiem, co w przypadku wersji Globetrotter XXL przełożyło się na wrażenie bardzo dużej przestronności. Samo łóżko też może zwracać uwagę, gdyż w środkowej części materac otrzymał ponad 106 centymetrów szerokości.

Na potrzeby omawianego transportu nowy ciągnik podpiął specjalistyczną naczepę typu semi, wyprodukowaną przez firmę Faymonville i wyposażoną w wysuwane szyny do załadunku sprzętu kolejowego. Cały zestaw, wraz z załadowanym Bugatti Autorail, wyjechał na drogi w minioną środę, 20 stycznia, wzbudzając powszechne zainteresowanie mediów, miłośników kolei i miłośników ciężarówek. Dzisiaj rano, 22 stycznia, zestaw ma zostać rozładowany na miejscu wersalskiej wystawy.

Volvo FH16 z Transports Olivry:

Zdjęcia: Transports Olivry