Na zdjęciach: pierwsze fabryczne Volvo FH Autonomous
Zautomatyzowane ciężarówki marki Volvo Trucks, dysponujące systemem autopilota, wchodzą na nowy etap rozwoju. Od teraz będą one produktem w pełni fabrycznym, przygotowywanym do pracy w jednym z oficjalnych zakładów produkcyjnych.
Volva z oznaczeniem „Autonomous” na kabinie (pol. „Autonomiczny”) występują w Europie już od dobrych kilku lat. Spotkamy je przede wszystkim na północy Skandynawii, gdzie poruszają się po prywatnych drogach, w ramach transportu kopalnianego. Dotychczas były to jednak konstrukcje prototypowe, składane przez pracowników działu badań i rozwoju, na zasadzie jednostkowej. Teraz rozpoczyna się jednak produkcja fabryczna, która pozwoli przyspieszyć dostawy tych pojazdów, przy jednoczesnym ograniczeniu kosztów.
Pierwsze fabryczne Volvo FH Autonomous wyjechało w ostatnich dniach z zakładu produkcyjnego w szwedzkim Säffle, znanego dotychczas z produkcji autobusów. To właśnie tam standardowe „FH-acze” mają być teraz wyposażane w całe zestawy radarów, lidarów, kamer oraz urządzeń typu IMU, łączących w sobie akcelerometry oraz żyroskopy. Znaczna część z tych kosztownych elementów przykręcana jest na zewnątrz nadwozia, na specjalnych ramach, co wiąże się z precyzyjną, ręczną pracą. Dlatego też zajęcie to przekazano pracownikom składającym dotychczas autobusy, mającym duże doświadczenie w takim ręcznym montażu.
Dla niezorientowanych dodam, że o modelu FH Autonomous szczególnie głośno zrobiło się w 2019 roku. Skandynawskie media donosiły wówczas o pierwszym przewoźniku z Europy, który stracił stałe zlecenie w bezpośrednim następstwie wprowadzenia autopilotów. Przewoźnikiem tym okazała się norweska firma T. Engene AS, zastąpiona przez zautomatyzowane Volva na terenie odkrywkowej kopalni wapienia Brønnøy Kalk. Wiosną 2025 roku temat ten powrócił natomiast do mediów, gdyż samo Volvo Trucks pochwaliło się pewnym „kamieniem milowym”. Zautomatyzowane ciężarówki jeżdżące w kopalni Brønnøy Kalk, wówczas już w siedmiu egzemplarzach, przewiozły wówczas milionową tonę wapienia, pokonując przy tym łącznie 220 tys. kilometrów po kopalnianych drogach. Pisałem o tym w następującym artykule: Milion ton wapna na autopilocie – wynik siedmiu FH16 z norweskiej kopalni
Powyżej: zautomatyzowany ciągnik w Brønnøy Kalk
Jak w każdym artykule na temat autopilotów przypomnę, że eksperci wciąż nie mogą się zgodzić, w jakim stopniu rozwój autopilotów wpłynie na zawód kierowcy. Przedstawia się przy tym rozmaite scenariusze, z trzema przykładami dostępnymi poniżej:
1. Wizja pozytywna dla kierowców: Autopiloty nie zastąpią kierowców ciężarówek – to opinia logistycznego giganta
2. Wizja umiarkowanie pozytywna dla kierowców: 38% ciężarówek na autopilocie, 62% z kierowcą – tak ma wyglądać przyszłość
3. Wizja negatywna dla kierowców: Kierowcy ciężarówek protestują, firma sięga po autopiloty – to dzieje się już w Teksasie
















