Powyżej: zdjęcia z omawianego komunikatu
Już w najbliższy weekend w Łowiczu odbędzie się zlot o nazwie Retro Tarczka, przeznaczony wyłącznie dla ciężarówek z analogowymi tachografami. Tymczasem w komunikatach niemieckiej policji pojawił się pojazd, który mógłby być na tym zlocie prawdziwą gwiazdą. Było to bowiem współczesne Volvo FH, wykonujące transport międzynarodowy, a przy tym nadal wyposażone w tachograf na „tarczki”.
Ten chłodniczy zestaw został ostatnio zatrzymany pod Hamburgiem, przez autostradową policję z miejscowości Maschen, przy której krzyżują się trasy A1, A7 oraz A39. W roli ciągnika wystąpiło tutaj Volvo FH bieżącej generacji, już to z wąskimi reflektorami, wprowadzonymi wraz modernizacją z 2020 roku. Gdy natomiast funkcjonariusze zajrzeli do jego wnętrza, znaleźli tam tachograf typu VDO 1324, a więc popularne niegdyś, analogowe urządzenie z szuflada na papierowe wykresówki. Właśnie na takiej „tarczce” kierowca rejestrował czas pracy w momencie zatrzymania, a ponadto okazał do kontroli cały zestaw „tarczek” z dni minionych.
Zbliżenie na ciągnik oraz wykresówki:
Jak to możliwe? Zagadka wyjaśnia się po nieco bliższym spojrzeniu na ciągnik. Za bocznym oznaczeniem mocowym nie ma tam charakterystycznego dla Europy oznaczenia „Euro 6”, ani też coraz częściej montowanego oznaczenia „I-Save”. Zamiast tego widnieje tam napis „Euro 5”, charakterystyczny dla wersji oferowanych poza naszym kontynentem. Gdy natomiast dodamy do tego biały lakier oraz naczepę chłodniczą hiszpańskiej marki SOR, otrzymujemy typowy przykład zestawu z Afryki Północnej, w tym najprawdopodobniej z Maroka.
Maroko nadal należy do krajów, w których nowe ciężarówki z analogowymi tachografami pozostają akceptowalne. Przynajmniej na razie, gdyż na początku roku marokańskie władze zaczęły zapowiadać zmianę, chcąc wprowadzić cyfrowe „tacho” zarówno w pojazdach nowych, jak i używanych. Zawiązano w tym celu specjalne porozumienie z Turcją, która ma służyć Marokańczykom za wzór przy wprowadzeniu cyfrowych urządzeń, a także przy wdrażaniu nowych metod kontrolnych. To też sprawiło, że latem bieżącego roku marokańskie stowarzyszenia przewoźników zaczęły podnosić głosy krytyki, twierdząc, że cyfrowe tachografy są po prostu zbyt kosztowne, zwłaszcza w stosunku do wartości pojazdów jeżdżących w marokańskim transporcie krajowym. Dlatego firmy apelują o stworzenie systemu państwowych dopłat, który zostałby uruchomiony wraz z przejściem na nowe urządzenia.
Tachograf VDO 1324:
Znaczek „Euro 5” na FH z aktualną kabiną (przykładowe zdjęcie):
















