Volvo FH Aero wśród poprzedników – od FH12 380, po F88 z przedłużoną sypialnią

Jeden z brytyjskich dealerów marki Volvo Trucks, firma Hartshorne Group, zorganizował ostatnio lokalną premierę nowego modelu FH Aero. Nie była to jednak zwykła prezentacja, jakie odbywają się teraz w całej Europie, lecz wydarzenie obfitujące w naprawdę unikalne widoki. By zrozumieć co mam tutaj na myśli, przyjrzyjcie się czterem poniższym fotografiom.

Źródło zdjęć: Hartshorne Group

Zaczynamy od zestawienia, które z historycznego punktu widzenia jest wręcz niesamowite. Oto bowiem obok siebie zaparkowały w pełni elektryczne Volvo FH Aero Electric oraz zabytkowe Volvo F88 z przedłużoną kabiną sypialną. Ten ostatni pojazd doskonale oddaje charakter brytyjskich ciągników z lat 70-tych, specjalizujących się w transporcie między Europą a Bliskim Wschodem, w tym między innymi Arabią Saudyjską, Irakiem oraz Iranem. A że pokonanie takiej trasy potrafiło trwać wiele tygodni lub nawet miesięcy, głównie przez opóźnienia związane z odprawami celnymi, część ówczesnych przewoźników decydowała się właśnie na niefabryczne przedłużanie kabin.

Kolejna fotografia przedstawia nowe Volvo FH Aero 460 I-Save z kabiną typu Globetrotter, a także idealnie zachowane Volvo FH12 380 pierwszej generacji z kabiną bez podwyższenia dachu. I choć pierwsze „FH-acze” do dzisiaj mogą wydawać się stosunkowo nowoczesnym sprzętem, w takich konfiguracjach nadwoziowych widać naprawdę olbrzymią różnicę między najstarszą oraz najnowszą generacją. Dotyczy to nie tylko samego wyglądu, jak też dopracowania szczegółów z zakresu aerodynamiki.

Na trzecim zdjęciu następuje prawdziwa kumulacja, gdyż mamy tutaj Volvo FH Aero zaparkowane obok aż pięciu poprzedników. Od naszej prawej strony są to Volvo F88 (lata 1965-1977), Volvo F10 pierwszej generacji (lata 1977-1987), Volvo F10 drugiej generacji (1987-1993), wspomniane już Volvo FH12 pierwszej generacji (lata 1993-2002), a także unikalne już dzisiaj Volvo F16 (lata 1987-1993). Poniżej dołączam też dodatkowe zdjęcie, na którym te pięć klasyków można zobaczyć w pewnym zbliżeniu.