OFERTY PRACYKONTAKT
665
Opublikowane 26 Maj, 2014

Volvo F12, jego prototyp oraz historia modelu, czyli następstwo troski o bezpieczeństwo

Robert Duda (pozdrawiam!) zapytał dzisiaj na Facebookowym profilu 40ton.net kiedy pojawi się kolejny dłuższy artykuł o historii. Zrobiło mi się głupio, bo chyba faktycznie nieco zaniedbałem ten dział, więc czym prędzej zacząłem szukać materiałów. Godzinka buszowania po różnego rodzaju funpage’ach ze starymi ciężarówkami i w końcu znalazłem coś wyjątkowego…

volvo_f10_f12_prototyp

Owym czymś wyjątkowym jest zdjęcie prototypu Volva F10/F12. Wykonana zapewne na początku lat 70-tych fotografia przedstawia co prawda pojazd o zupełnie innym designie przedniej ściany, lecz wyraźnie widać, że jest to Volvo, a ponadto cały zarys kabiny jest identyczny, jak w przypadku późniejszej wersji produkcyjnej. Uwagę zwracają także podwójne, okrągłe reflektory, które faktycznie trafiły do F10/F12, lecz postanowiono przenieść jest do pozycji poziomej.

Oczywiście jedno zdjęcie ciekawego artykułu nie czyni, dlatego też postanowiłem dorzucić do niego tekst na temat historii serii F10/F12/F16, który oddał mi do dyspozycji mój drogi kolega Michał. Michałowi więc bardzo dziękuję, zaś Was zapraszam do lektury:

volvo_f12

Chociaż typoszereg ciężkich samochodów F10/12/16 zaprezentowany został w roku 1977, to aby poznać główne założenia towarzyszące temu projektowi musimy się cofnąć aż do lat 60-tych ubiegłego stulecia. Najważniejsze są tutaj dwie daty – po pierwsze, dokładnie w roku 1960 Volvo rozpoczyna przeprowadzanie testów zderzeniowych kabin samochodów ciężarowych, które są na tyle rygorystyczne, że wyprzedzają ogólno przyjęte, europejskie normy o wiele lat. Po drugie, rok 1969 przynosi powołanie wewnętrznej komisji zajmującej się badaniem wypadków z udziałem samochodów ciężarowych i autobusów marki Volvo. Na przestrzeni kilku lat komisja ta przeanalizowała ponad 1500 zdarzeń drogowych, a rezultatem tego była właśnie zaprezentowana w 1977 roku rodzina ciężkich pojazdów z typoszeregu F10/12/16.

Ciężarówki od razu wyznaczyły nowe standardy, oczywiście głównie w dziedzinie bezpieczeństwa. Kabiny otrzymały nowy, bardziej wytrzymały, stalowy szkielet, obniżony zderzak, a w środku zastosowano deskę rozdzielczą pochłaniającą energię zderzenia oraz niepalne tkaniny. Nie zapomniano jednak również o komforcie pracy kierowcy – szoferki były wyposażone w zawieszenie spiralne, co znacznie ograniczyło bóle pleców, a w porównaniu do poprzedniego typoszeregu F88/89, miały też po dużo więcej powierzchni przeszklonych. Przełączniki rozmieszczono zgodnie z obowiązującymi wówczas zasadami ergonomii oraz pogrupowano je kolorystycznie – były one częściowo barwione na zielono, żółto oraz czerwono, w zależności funkcji jakie sprawowały.

Jak powszechnie wiadomo, na przełom lat 70-tych i 80-tych przypadł rozkwit transportu międzykontynentalnego na szlakach z Europy do Azji i Afryki. Rosła także wymiana handlowa z Bliskim Wschodem, a wraz z nią pokonywane przez ciężarówki odległości. Pociągnęło to za sobą konieczność konstruowania przestronniejszych kabin, gdyż kierowcy skarżyli się na dość małą ich objętość w modelu F88/89. W stosunku do nich szoferka F10/12/16 została więc znacznie powiększona, a także zbudowana w oparciu o typowy sześcian. Do tego doszły nowe materiały wykończeniowe i izolacyjne, co wraz z nowymi systemami wentylacji, klimatyzacji, ogrzewania i wyciszenia wnętrza znacznie poprawiło komfort życia kierowców.

volvo_globetrotter_1979

Z niskim dachem kabina ciągle była jednak zbyt mała, aby móc wygodnie podróżować na trasach wiodących z jednego kontynentu na drugi, często we dwójkę. Volvo jako pierwsza marka wyszło więc na przeciw oczekiwaniom szoferów i w 1979 na Frankfurt Motor Show zaprezentowało kabinę Globetrotter. Zaznaczyć trzeba, że kabiny te można było wyposażyć nie tylko w klimatyzację, czy elektryczne dodatki, ale także w aneks kuchenny zamontowany między fotelami, na tunelu silnika. W jego skład wchodziły: dwupalnikowa kuchenka, zlewozmywak oraz rozkładane stoliczki, które podczas jazdy zakrywały całe wyposażenie. Można było zamontować także lodówkę. Jeśli zaś chodzi o dodatki odpowiedzialne za bezpieczeństwo, to lata 80-te przyniosły nowość w postaci bezwładnościowych pasów bezpieczeństwa, a w 1985 roku zastosowano ABS.

volvo_f10_f12_kuchenka

Napęd serii F stanowiły na początku silniki z serii TD100/120 – typowe dla Volvo jednostki rzędowe o 6 cylindrach i pojemnościach odpowiednio 10 lub 12 litrów. W 1986 roku dołączył do nich także TD160 o pojemności 16 litrów, który napędzał flagowy model F16. Wszystkie motory posiadały turbodoładowanie, a w latach 80-tych dorzucono do tego chłodnicę powietrza doładowującego zwaną intercoolerem. Moce silników wahały się od 275 do 490KM, a skrzynie biegów własnej produkcji miały od 8 do 14 przełożeń.

Volva F10/F12/F16 odniosły niesłychany sukces na niemal wszystkich kontynentach i uchodzą do dziś za jedne z najbardziej trwałych i bezawaryjnych ciężarówek. Produkcję tego niezwykle udanego typoszeregu, uhonorowanego prestiżową nagrodą Truck of the Year 1984, zakończono w roku 1993 na rzecz typoszeregu FH12/16.

Autor: Michał Jędrzejczyk
Zdjęcia: Volvo Trucks, Big Lorry Blog

volvo_f10_eurotrotter volvo_f16 volvo_f16_globetrotter

Ten wpis ma 4 komentarzy

  1. Mihu napisał(a):

    “Okrąglak” w układzie boogie i z kabina Globetrotter to dla mnie niedościgniony ideał:-D

  2. Mihu napisał(a):

    A ja myślałem, że Citroen HY… cóż, jaka “młodzież” takie ideały:-D

  3. krcr napisał(a):

    Dzieki za ciekawy artykuł Filipku 🙂
    Czekam na inne w tym klimacie.

Odpowiedz





Dane wpisane w formularzu będą przetwarzane w celu dodania komentarza zgodnie z naszą polityką prywatności.