Powyżej: chińska prezentacja FH I-Save 2025
W połowie września w Chinach odbyła się oficjalna prezentacja Volva FH w wersji na rok 2025, wyposażonego w silniki z systemem Turbo Compound. Była to okazja do zaprezentowania pierwszych klientów na takie pojazdy, a przy okazji nagłośniono też wyjątkową historię. Na wydarzeniu pojawił się bowiem przewoźnik, którego dotychczasowe ciągniki mają rekordowe przebiegi.
Jak poinformował lokalny portal „First Commercial Vehicle Network”, tym klientem okazała się firma Jinchi Logistics z miasta Shaoxing na wschodzie Chin. Przedsiębiorstwo to specjalizuje się w obsłudze stałych linii, przewożąc drobnicowe ładunki na potrzeby zagranicznych sieci handlowych. Jest to praca o bardzo intensywnym charakterze, z dużym rygorem czasowym i ze zmieniającymi się kierowcami. Stosuje się przy tym system „drop and hook”, a więc po dotarciu do celu po prostu przepina się gotowe naczepy.
W trakcie wrześniowej prezentacji, właściciel Jinchi Logistics zdecydował się na zamówienie trzech nowych ciągników Volvo FH 500 I-Save, wyposażonych w silniki Turbo Compound. Przy okazji pochwalił się zaś wynikami, które zostały osiągnięte przez jego najstarsze Volva, modele FM 440. Samochody te zostały przez niego zamówione w 2010 roku, w aż dziesięciu egzemplarzach, co na chińskim rynku sprzed 15 lat było naprawdę imponującą transakcją. Z naszego punktu widzenia za ciekawostkę można też uznać fakt, że nadal były to pojazdy z 13-litrowymi silnikami Euro 3, bez wytrysku AdBlue. Odnosi się to do faktu, że Chińczycy z opóźnieniem przeszli na wyższe normy, lokalny odpowiednik Euro 4 wprowadzając w 2013 roku, odpowiednik Euro 5 w 2017 roku, a odpowiednik Euro 6 w 2021 roku.
Omawiane Volva FM z Jinchi Logistics:

Wyniki z komputerów pokładowych:
Choć od tamtej transakcji upłynęło już półtorej dekady, zamówione w 2010 roku „FM-ki” nadal wykonują bardzo intensywną pracę, na liniach liczących po około 1200 kilometrów w jedną stronę. Zwykle są to połączenia między miastami Yiwu oraz Guangzhou. Silniki tych pojazdów nadal mają być oryginalne, a uzyskane przy tym przebiegi można zaliczyć do prawdziwie rekordowych. W ubiegłym tygodniu, gdy „First Commercial Vehicle Network” przygotowywało publikację na ten temat, już dwa egzemplarze miały za sobą ponad 4 miliony kilometrów. W jednym z nich było to dokładnie 4 285 236 kilometrów, natomiast w drugim 4 394 769 kilometrów. Średnio daje to około 280-290 tys. kilometrów rocznie, nieustannie przez 15 lat. Jednocześnie przewoźnik zapewniał, że żaden z tych pojazdów nie doświadczył jeszcze awarii, która uniemożliwiałaby dokończenie trasy. Dlatego firma nie wycofuje tych pojazdów z eksploatacji, a przebiegi nieustannie się zwiększają.
Na koniec przypomnę, że w ubiegłym roku w Polsce pojawiła się podobna historia. Firma Imbex Kobiereccy spod Sochaczewa pochwaliła się przebiegiem 3,8 miliona kilometrów, który został osiągnięty przez jej Volvo FH 480 z 2006 roku. Podobnie jak chińscy kuzyni, samochód ten również otrzymał 13-litrowy silnik Euro 3, jeden z ostatnich dostarczonych w Europie, a znakomita część jego przebiegu została pokonana na trasach międzynarodowych z ciężkimi naczepami chłodniczymi. Więcej na ten temat: 18-letnie Volvo FH z przebiegiem 3,8 mln km – piękny wynik u polskiego przewoźnika
Ciągnik z firmy Imbex Kobiereccy:




















