OFERTY PRACYKONTAKT
665
Opublikowane 27 Wrzesień, 2014

Volkswagen T4 autolaweta po tuningu, czyli jak mieć w samochodzie zarówno 18-, jak i 12-calowe koła

volkswagen_t4_laweta_tuning_07

Pod koniec sierpnia (TUTAJ) prezentowałem Volkswagena Transportera czwartekjgeneracji, który został przygotowany do długodystansowego transportu. Popularna “te czwórka” otrzymała wzmocnione podwozie, które poszło w parze z 3,5-tonowym DMC, na dachu pojawiła się kabina sypialna, natomiast wszystko zwieńczyła pokaźna zabudowa z plandeką. Artykuł o jeżdżącym po całym kraju Transpoterze przeczytał Ernest Załęcki, który stwierdził, że może i jego Volkswagen zasługuje na dłuższy opis. I tak oto dostałem na maila bardzo ciekawe materiały do artykułu.

Powyższe zdjęcie przedstawia jak opisywany samochód wyglądał zaraz po przyjeździe do Polski. Krajem jego pochodzenia była Szwajcaria, gdzie wyposażono go w tandemowy układ 12-calowych tylnych kół, zawieszenie oparte na drążkach skrętnych oraz zmodyfikowaną, obniżoną ramę. Dzięki tym trzem zabiegom platforma pojazdu była umieszczona bardzo blisko ziemi, a ponadto udało się uzyskać 3,5-tonowe DMC. Ciekawie było również pod białą, niewyróżniającą się niczym kabiną – umieszczono tam co prawda najpopularniejszy, 102-konny silnik 2.5 TDI, lecz połączono go z bardzo rzadko spotykaną automatyczną skrzynią biegów. Już w momencie sprowadzenia do Polski samochód Ernesta był więc bardzo ciekawym pojazdem. I wiecie co? Ernest postanowił uczynić go jeszcze ciekawszym…

volkswagen_t4_laweta_tuning_06

Nowym przeznaczeniem auta miała być praca w pomocy drogowej. Z tego też powodu pierwszą zmianą było zastąpienie uniwersalnej skrzyni ładunkowej aluminiową platformą o nisko schodzących najazdach. Nie zabrakło też oczywiście elektrycznej wciągarki schowanej w ramie, oświetlenia ostrzegawczego, czy schowków na narzędzia. Postawienie na obniżonej ramie takiej zabudowy poszło także w parze z koniecznością zamontowania poduszek tylnych osi, gdyż bez nich zabudowa mogłaby łatwo uszkodzić się o ziemię. Taka super niska konfiguracja z poduszkami i niskimi najazdami powstała jednak nie bez powodu – właściciel postanowił wyspecjalizować się w transporcie wyjątkowo nisko zawieszonych pojazdów, sportowych i obniżonych, które miewają problemy z wjechaniem na klasyczną pomoc drogową.

Najciekawszy jest jednak fakt, że super niski Transporter został upodobniony do samochodów, które ma wozić. Przednie koła zastąpiono 18-calowymi felgami z Volkswagena Passata CC, na które założono opony Bridgestone Potenza w rozmiarze 225/45/18. Oprócz tego zmieniono cały przód pojazdu na poliftowy, a na koniec polakierowano nadwozie na fluorescencyjny, pomarańczowy lakier, który miał za zadanie po prostu przyciąganie uwagi. Patrząc dzisiaj na samochód, śmiało można stwierdzić, że nietypowy kolor świetnie spełnia tę rolę.

W aucie zaszło ponadto kilka zmian, które miały uczynić samochód nie tylko bardziej atrakcyjnym, lecz także praktyczniejszym. Z dawcy wyposażonego w nowy przód Ernest przełożył także klimatyzację, centralny zamek, tempomat oraz manualną skrzynię biegów. W najbliższym czasie ma dojść do tego jeszcze podgrzewanie lusterek, elektryczne szyby i komfortowy fotel z modelu Multivan.

A jak taki nietypowy Transporter sprawuje się w codziennym użytkowaniu? Ernest twierdzi, że wprost idealnie. 102-konny silnik dobrze radzi sobie z 1,7-tonową ładownością i 1,8-tonową masą własną, a ponadto niewiele pali. Trasa na pusto z prędkością 120 km/h to około 8 l/100 km, natomiast z 1,5-tonowym samochodem na platformie i prędkością 100-120 km/h trzeba doliczyć do tego jakiś litr.

volkswagen_t4_laweta_tuning_01 volkswagen_t4_laweta_tuning_06 volkswagen_t4_laweta_tuning_05 volkswagen_t4_laweta_tuning_04 volkswagen_t4_laweta_tuning_03 volkswagen_t4_laweta_tuning_02

Ten wpis ma 5 komentarzy

  1. pete379 napisał(a):

    Na tyle pięknie by wyglądała “szeroka stal”, tak, żeby koła wypełniały całą szerokość tylnych nadkoli. Poza tym świetne autko.

  2. Svempa napisał(a):

    Lakier przyciąga uwage ale chyba szybko go niszczy slonce patrzzac po dachu i masce??

    • sharqi napisał(a):

      Trochę odgrzeję kotleta, ale to jest lakier typu candy na moje oko. A ten lakier się tak właśnie mieni w zależności od kąta padania światła.

  3. Stachu napisał(a):

    Jako dystrybutor profesjonalnego oświetlenia ostrzegawczego zastanawia mnie jedno autko fajnie zrobione a zaoszczędzone pieniądze na badziewne chińskie podrabiane oświetlenie które nie jest widoczne tak jak powinno w słoneczny dzień a poza tym jego żywotność przy częstym użytkowaniu to 2-3 lata. To jest najważniejszy element bezpieczeństwa przy pracy na drodze a laweciarze zawsze kupują najtaniej, nie wiem czemu nie zależy im na własnym życiu i bezpieczeństwie?

  4. misiek napisał(a):

    moim zdaniem konstrukcja nie jest dobra , fakt w szwajcarii byly gotowe konstrukcje typu baldinger ale tam byla zastosowana inna dokrecana rama o innym rozstawie ta wida cbyla przeznacozna pod zabudowe typu skrzynia i zamontowanie do niej najazdu ze zwiem tak daleko od ostatniej osi napewno nie wpyla na komfort jazdy a takze spodziewma sie pekania najazdu widzialem juz takich konstrukcji w polsce kilka to niestety na pare meiscy wytrzymuje za dlugi jest ten ogon … pozatym auto fajne ale szkoda ze w tam malym rozstawie to na lawete sie nie nadaje

Odpowiedz





Dane wpisane w formularzu będą przetwarzane w celu dodania komentarza zgodnie z naszą polityką prywatności.