OFERTY PRACYKONTAKT
rekrutuj 40ton665
Opublikowane 3 Październik, 2016

Volkswagen połączył zespoły projektantów MAN-a i Scanii, dzieląc odpowiedzialność między obie marki

man_scania_silnik_v8

Kiedy koncern Volkswagen przejmował pełną kontrolę nad Scanią, Niemcy otwarcie mówili po co to robią. Chodziło im nie tylko o posiadanie dwóch marek “wielkiej siódemki”, chcąc w ten sposób zbudować ciężarową potęgę, ale także o generowanie ogromnych oszczędności (wspominałem o nich TUTAJ). Trudno się temu zresztą dziwić, wszak kupowanie i opracowywanie podzespołów dla dwóch marek jednocześnie pozwala bardzo atrakcyjnie rozłożyć koszty. Jak natomiast ma wyglądać ta współpraca? Ostatnio zdradzono na ten temat kilka szczegółów, dających pewien pogląd na przyszłość.

Zacznijmy od tego, że zespoły projektantów MAN-a oraz Scanii zostały pod skrzydłami Volkswagena połączone. Mają one przygotowywać wspólne projekty, które będą następnie trafiały do ciężarówek obu marek. Kto natomiast będzie te projekty nadzorował? Zarząd nad poszczególnymi kwestiami zostanie podzielony między MAN-a oraz Scanię, dopasowując się do tego, w czym dana marka ma większe doświadczenie.

Dla przykład, inżynierowie MAN-a oraz Scanii wspólnie będą pracowali nad silnikami 13-litrowymi, ale za nadzór nad tymi pracami będzie odpowiedzialna wyłącznie Scania. W przypadku mniejszych silników, o pojemności od 5 do 9 litrów, będzie odwrotnie – inżynierowie również popracują wspólnie, ale koordynowaniem całego projektu zajmie się MAN. Niemiecka marka będzie też odpowiedzialna za nadzór nad osiami oraz skrzyniami biegów o mniejszej ilości przełożeń, podczas gdy Scania będzie miała funkcję kierowniczą w zakresie skrzyń długodystansowych oraz oprogramowania silników.

Co natomiast z produkcją? Również i tutaj dojdzie do podziału. Dla przykładu, Scania będzie wytwarzała dla obu marek skrzynie biegów, podczas gdy MAN wyprodukuje w Niemczech wszystkie osie. Z drugiej jednak strony koncern Volkswagen obiecuje, że cała ta sytuacja nie będzie odbywała się kosztem pracowników. Podkreślono to stwierdzeniem, że pracownicy Scanii mają gwarancję zatrudnienia na co najmniej 10 kolejnych lat.

WYKOP ten tekst!

Ten wpis ma 5 komentarzy

  1. Damian_NO napisał(a):

    To teraz będzie abalogicznie jak przy “Renatach”. Same silniki Volvo…

  2. Yogy napisał(a):

    Z waszych połączonych mocy powstałem ja kapitan planeta! A tak na serio to tylko MANia

  3. Paweł napisał(a):

    Może w końcu pojawi się coś mocniejszego i wytrzymalszego do wyboru niż D20. I tylko wiecznie wybierane 18.440 przejdzie do historii….

  4. nygus8 napisał(a):

    Nie wierzę, że to pozostanie bez wpływu na jakość MAN-a. Jak dotąd super-bezawaryjne TGX będą jeździć po serwisach tak jak kiepskie Scanie R.

  5. Paweł napisał(a):

    Super bezawaryjne-ładne bajki…… Takich aut już nie ma. Teść jeżdzi TGX 18.440 i faktycznie nie nawala, zbliża się 800tys. Czyli jak sam mówi zbliża się jego kres. Bo MAN lata do 1-1,2 mln km. A wie co mówi bo to już jego piąty MAN. Zawsze powtarza że Scania jest mocna tylko zaliczyła wpadę z silnikami euro 4 i 5 bez AdBlue. Jeśli chodzi o silniki euro 6 to MAN jest beznadziejny i jego szef który od lat lata tylko na MAN-ach ciągle się ociąga z ich zakupem. Czego nie można powiedzieć o Scani e6 szczególnie w wariancie 410km.

Odpowiedz





Dane wpisane w formularzu będą przetwarzane w celu dodania komentarza zgodnie z naszą polityką prywatności.