Unikatowa ciężarówka marki Citroen, zachowana w polskim OSP – to 6-tonowy pojazd sprzed pół wieku

Remizy Ochotniczej Straży Pożarnej to prawdziwe kopalnie motoryzacyjnych ciekawostek. Często można tam spotkać ciężarówki, które już od lat nie występują na polskich drogach. Jeśli natomiast zajedziemy do miejscowości Korzeń w województwie mazowieckim, możemy nawet spotkać zabytek na skalę międzynarodową.

OSP Korzeń ma w swoim posiadaniu wóz strażacki na bazie Citroena N350. Jest to jeden z zaledwie 10 685 egzemplarzy tego modelu, wyprodukowanych w latach 1965-1972. Jest to też jedna z ostatnich ciężarówek Citroena, pochodząca jeszcze sprzed okresu, gdy francuski rząd podzielił rynek motoryzayjny na poszczególnych producentów.

Na czym polegał ten podział? W latach 70-tych Francuzi doszli do wniosku, że poszczególni producenci samochodów użytkowych nie powinni robić sobie konkurencji. Uznano wówczas, że ciężarówki będzie wytwarzał wyłącznie koncern Renault, uprzednio przejmując firmy Saviem oraz Berliet. Citroen natomiast, podobnie jak i Peugeot, musiał skupić się na samochodach osobowych oraz dostawczych.

Wróćmy jednak do samego N350. Ciężarówka ta była najlżejszym wariantem serii N, mającym DMC na poziomie 6 ton. Poza tym w gamie były też cięższe modele, w tym nawet niewielkie ciągniki siodłowe oraz podwozia o DMC 12-tonowym. Jednocześnie od klasy tonażowej zależały silniki. Najlżejsze N350 zwykle miało pod kabiną motor benzynowy, mający 2,2 litra pojemności i wywodzący się ze słynnego, osobowego modelu DS21. Cięższe warianty otrzymywały zaś diesle, dostarczane między innymi przez firmę MAN.

Patrząc na kabinę modelu N350, warto zwrócić uwagę na nietypowy przód. Przetłoczenie nad atrapą chłodnicy nie tylko wygląda dziwnie, ale też kryje bardzo dziwne rozwiązanie. Są nim dodatkowe szyby, umieszczone nad reflektorami. Dzięki nim kierowca oraz pasażer mieli wgląd w sytuację tuż przed samochodem i mogli podjechać bardzo blisko przeszkody. Zaznaczę też, że rozwiązanie to występowało we wszystkich wariantach tonażowych, także przeznaczonych na rynek cywilny.

Powyższe zdjęcia wykonał ostatnio Czytelnik Michał. Sądząc po fotografiach, N350 z Korzenia ma się naprawdę nieźle, zachował oryginalne nadwozie i nadal uczestniczy w akcjach. Szczególnie dobrze sprawdza się przy tym w lasach, w racji doskonałej zawrotności. Do tego stopnia, że często Citroen zapuszcza się daleko między trzeba, natomiast nowocześniejsze i mniej zwrotne pojazdy zaopatrują go w wodę.

Pozostaje mieć nadzieję, że po wycofaniu z OSP samochód trafi w dobre ręce.

A oto zdjęcia strażackiej wersji, które opublikował sam Citroen:


A tak wyglądała seria N w wydaniach cywilnych: