OFERTY PRACYKONTAKT
665
Opublikowane 30 Marzec, 2016

Trzy 32-metrowe zestawy kierowane przez jednego człowieka – tak to wyglądało wczoraj w Szwecji

Wczoraj oficjalnie wystartował chyba najdłuższy w historii konwój, któremu kierunek może nadawać jeden kierowca. Na 580-kilometrowym odcinku z Södertälje do Malmo jedzie w nim aż sześć naczep, trzy ciągniki siodłowe oraz trzech kierowców, z których dwóch może jednak korzystać z systemu automatycznego podążania ciężarówek jedna za drugą. Mamy tutaj więc aż trzy 32-metrowe zestawy, a między nimi minimalnie 10 metrów odstępu, co daje nam co najmniej 116 metrów długości całkowitej i 234 tony łącznego DMC. Wszystko zresztą świetnie widać na poniższym zdjęciu, opublikowanym wczoraj na Twitterze firmy Scania, przy okazji oficjalnego startu tego eksperymentalnego konwoju. Zobaczcie:

scania_konwoj_32_platooning

Jest to naturalnie pokaz platooningu, zorganizowany przez firmę Scania w związku z wielkim zjazdem ciężarówek z autopilotami w Rotterdamie, zaplanowanym na 6 kwietnia. To właśnie tam mają dotrzeć opisywane zestawy, choć w aż 32-metrowej wersji, przewidującej dwie naczepy na jeden ciągnik, mają one prawo poruszać się jedynie po Szwecji. Dalej, przez Danię, Niemcy i Holandię szwedzkie pojazdy będą jechały już z pojedynczymi naczepami, ale za to dalej częściowym na autopilocie.

Co ważne, ciężarówki korzystające z platooningu potrafią wpuścić między siebie inny samochód. Wystarczy, że zacznie on wjeżdżać w 10-metrową przerwę między nimi, po czym przerwa ta automatycznie ulegnie kilkukrotnemu powiększeniu.

Nie do końca rozumiesz co to jest platooning? Sprawdź poniższy film:

Ten wpis ma 11 komentarzy

  1. Fazikgs napisał(a):

    Tak, jedziesz w takim systemie i wpakuj się na odległościówkę 🙂 kto płaci? Ja, ty i on płaci 🙂 i te wariacje wjazdy szybkich Niemców i innych na końcówce na zjazd… Takiego konwoju musi policja pilnować 🙂

    • jakiś napisał(a):

      Zgodzę się z tobą kolego……
      Ale Szwecja to nie Niemcy /Kultura na drodze/ NIEBO A ZIEMIA.
      Co do “wpakowania śię na odległościówke”
      -Nie chodzi o sam fakt pomiaru ale w razie NAGŁEGO zdarzenia na drodze przy odległości 10m jeden za drugim stawiam że TRZY ROZBITE SKŁADY 🙂

    • Semy napisał(a):

      A skąd taka pewność? Nie bez powodu uzyskuje się pozwolenia na jazdę zestawami 25,25m (które przekraczają standard dopuszczalny czyli te 18m z hakiem) aby potem dostać mandat za przekroczony wymiar. To samo tutaj – właściciel otrzymuje pozwolenie na taki sposób używania pojazdów i najpewniej w przypadku konkretnie tych 3 pojazdów zostają one wykluczone spod tego paragrafu. Wbrew pozorom na zachodzie nie wszyscy to debile.

  2. Inkoguto napisał(a):

    W 10 metrowy odstep miedzy odlegloscia minimalna miedzy pojazdami ma sie wpakowac skladem 15 metrowym? Madre.

  3. Tołdi napisał(a):

    Przerost formy nad treścią. Nie wiem, czy za sto lat “dopicują” system tak, by był chociaż tak “bezpieczny” jak latanie samolotem (celowo napisałem bezpieczny w cudzysłowie, bo wiem jak jest…). Tylko ludzi szkoda bo z pogoni za zyskiem (oczywiście oficjalny argument to ekologia)są gotowi ryzykować czyjeś zdrowie lub życie. Parę tygodni temu w USA rozbił się samochód googla też bez kierowcy, no bo w sumie jak miał się nie rozbić, skory był…bez kierowcy?!

  4. Multi napisał(a):

    A jak na światłach dziala system? Bo będzie 10 składów i 2 przejadą a reszta stoi znów 4 jadą reszta stoi. Chyba że jadą na czerwonym ? Jak to jest rozwiązane?

  5. Multi napisał(a):

    No ok ale jak firma jest w mieście to co. A jak dojdą do jednego kierowcy to co się będzie działo?

  6. Programista33 napisał(a):

    Nareszcie drogi bez Januszy z wąsami.
    Może komputery będą lepiej wiedziały co to jazda na suwak.

Odpowiedz





Dane wpisane w formularzu będą przetwarzane w celu dodania komentarza zgodnie z naszą polityką prywatności.