rekrutuj 40ton665
Opublikowane 13 Kwiecień, 2017

Transportowcy protestowali pod sklepami z sieci IKEA – oto kolejny odcinek walki związków zawodowych

ikea_kierowcy_reportaz_bbc

Sieć sklepów IKEA ma kolejny powód, aby tłumaczyć się z zachowania swoich transportowych podwykonawców. Po bardzo głośnym reportażu BBC, na który zareagowało nawet polskie przedstawicielstwo firmy, związki zawodowe postanowiły wyrazić swoje niezadowolenie bezpośrednio przed sklepami. Transportowcy wyszli pod markety w Szwecji, Belgii oraz Holandii, prezentując przypadkowym klientom sytuację kierowców ciężarówek.

Poniedziałkowy protest jest efektem braku jakiegokolwiek porozumienia między związkami zawodowymi a samą IKEĄ. Te pierwsze oczekują, że firma skłoni swoich podwykonawców do rezygnacji z takich praktyk, jak mieszkanie po 3 miesiące w kabinie, czy też wynagradzanie pracy na zachodzie według wschodnich stawek. Szwedzcy związkowcy zwracają też uwagę, że problem oszczędzania na kierowcach stale się nasila i dzisiaj “nawet Polacy są zbyt drodzy”. Sama firma natomiast twierdzi, że stara się kontrolować podwykonawców, ale nie można od niej oczekiwać, że sama rozwiąże największe problemy w transportowej branży.

Reportaż BBC prezentowałem i omawiałem tutaj.

WYKOP ten tekst!

Ten wpis ma 14 komentarzy

  1. Dawid napisał(a):

    Zaprośmy Ukrainę, Białoruś, Mołdawię i Turcję do UE a w proch obrócą naszą potęgę transportową zatrudniając tanich kazachskich lub mongolskich poganiaczy bawołów do pracy za bajeczne, zachodnie stawki, które na polakach już nie robią wrażenia 🙂 swoją drogą: ile kg krowy za kilometr ?

  2. rs7 napisał(a):

    Ble ble ble! Ikea jak kazda firma szuka najtanszego transportu dla swoich towarow!
    Tak naprawde w dupie maja kierowcow! Licza sie cyfry na fakturach!
    Teraz robia dobra mine do zlej gry,bo akurat ich logo sie pojawilo w artykule! ehhh 21 wiek?

    Dokladnie to pisalem kilka tygodni temu, gdy Ikea tlumaczyla sie ze ma najwyzsze standardy pracy i takie tam!
    Jak widac nic sie nie zmienilo, a moj komentarz jest nadal aktualny i na 100% sie nic w tej syfiastej firmie nie zmieni! KASA KASA KASA!

    • Ronin napisał(a):

      A skad Ty mozesz wiedziec ile Ikea płaci za transport?Jestes tam podwykonawca? W Holandi,Belgii czy Francji sa tez centra dystrybucyjne Ikei i czy przewoznicy i kierowcy z tych krajów narzekaja? To chodzi o przewozników z Europy wschodniej i ich praktyki opłacania szoferów.Rozumiesz? Czy jeszcze raz mam napisac? Pozdrawiam

      • pete379 napisał(a):

        A słynny Gilbert o brązowo – pomarańczowych zestawach i jazda 9miesiecy w puszce?
        Widzę niektórzy polscy kierowcy mają chorą manie bronienia guldenow i Belgow, że niby tak miodnie u nich. Co? Za te głupoty obiecali założyć Ci do Scanii uszy pod lusterka? 😉
        Zachód doi równo środkową Europę tak jak dawniej swoje kolonie… Mentalności nie zmienisz.
        A Ikea to tandetne wióry spakowane w karton, które są tanie jak barszcz na zachodzie a u nas uchodzą za synonim luksusu i statusu typu “powiodło mi się – mam B5fl w hajlajnie i meble z ykei”.

  3. Bartosz Misiewicz napisał(a):

    Wszędzie tylko wyzysk, świat schodzi na psy.

  4. Rycho napisał(a):

    Ja nie rozumiem. To ktoś siłą trzyma 3 miesiące kierowcę w kabinie? To porwanie jest pewnie. Albo czy ktoś zmusza kogoś do kupowania tanich mebli w IKEA? Opanujcie się ludzie. gdyby nie wolny rynek,to nadal byśmy czekali 5 lat na talon na Malucha.

    • tk napisał(a):

      Wolnego rynku nie ma,wiec nie wiem gdzie Ty zyjesz.Wolny rynek popieral Michnik,ale w momencie odebrania jego gazecie pieniedzy publicznych zaczal powoli plajtowac.Na wolnym rynku daje sie dotacje,czy doplaty? Na wolnym rynku ogranicza sie czas pracy? Na wolnym rynku ustala sie limity produkcji? Gdzie Ty przyjacielu zyjesz?

  5. Tomek napisał(a):

    Nie rozumiem dlaczego czepiają się IKEI. Przecież oni nie zatrudniają kierowców tylko ich podwykonawcy. Skoro podwykonawca uważa, że stawki są za niskie po co dla nich jeździ???

  6. plv napisał(a):

    ikea nic nie ma do tego, tylko firma spedycyjna ktora jest za to odpowiedzialna oraz sami podwykonawcy ktory biora taka robote, nikt im tego na sile nie wciska, ale skoro sie godza wiec zarabiaja na tym pieniadze.
    u mnie w firmie wyglada to podobnie, wozimy rzeczy dla duzego klienta i bardzo duzo ladunkow jest sprzedawanych podwykonawcom u ktorych kierowca doplaca do paliwa, wiec spedycja ma na czysto po 1k+ euro od frachtu tylko za wyslanie zlecenia i faktury

Odpowiedz