TGX 18.520 D26 oraz TGX 18.560 D30 – wspólne wydanie dwóch generacji

Najnowsza wersja MAN-ów TGX, dzieląca konstrukcję napędu ze szwedzką Scanią i amerykańskim Internationalem, zaczyna docierać do pierwszych klientów. Na drogach można już spotkać nie tylko egzemplarze demonstracyjne, ale też ciągniki w barwach konkretnych przewoźników, a prym wiedzie przy tym najmocniejsza wersja silnikowa.

Szczególnie ciekawy przykład pojawił się na rynku hiszpańskim. Tamtejsza firma Transportes Freiere odebrała dwa egzemplarze modelu TGX, które z pozoru wyglądają identycznie. Oba otrzymały największy wariant kabiny sypialnej, oba mają też pełen pakiet kamer zastępujących lusterka, noszący nazwę OptiView. Jest jednak pewien wizualny szczegół, który wskazuje na bardzo istotna różnicę. Znajduje się on na drzwiach bocznych, tuż pod szybami.

Egzemplarz stojący po naszej lewej stronie to TGX 18.520, wyposażony jeszcze w silnik starej generacji, znany jako D26. Jednostka ta jest własną konstrukcją MAN-a, ma 12,4 litra pojemności i była rozwijana przez ostatnie dwie dekady. Tutaj mamy ją akurat w wersji o mocy 520 KM oraz maksymalnym momencie obrotowym 2650 Nm. Do tego dołożono zautomatyzowaną, 12-biegową skrzynię marki ZF, znaną także z ciężarówek innych koncernów.

Na drzwiach egzemplarza stojącego po naszej prawej stronie znajdziemy oznaczenie TGX 18.560. Pod nim znajduje się też niewielki emblemat „D30 PowerLion”. Wskazuje to na ciągnik z najnowszym silnikiem typu D30, współdzielony z innymi ciężarowymi markami koncernu Volkswagen, czyli wspomnianymi Scanią oraz Internationalem. Jednostka ta ma 12,7 litra pojemności i dostarczono ją tutaj w najmocniejszym wariancie, rozwijającym 560 KM oraz 2800 Nm. Do tego doszła nowa, 14-biegowa przekładnia, również wspólna dla trzech omawianych marek Volkswagena.