Terminator 11L z 4,4-tonową osią, 630-konnym silnikiem i szklanymi panelami kabiny

Wood Terminator 11 to nazwa, która idealnie pasowałaby na tytuł filmu akcji, pełnego efektów specjalnych. W tym artykule przyjrzymy się jednak Terminatorowi, którego akcja będzie polegała na produkcji zrębek drzewnych, a efektów specjalnych dostarczy jego wyjątkowa konfiguracja, wyróżniająca się kabiną, silnikiem, podwoziem oraz zabudową.

Prezentowanym pojazdem pochwaliła się ostatnio niemiecka firma Paul Nutzfahrzeuge, specjalizująca się w modyfikowaniu ciężarowych Mercedesów. Czteroosiowy Arocs został przygotowany na zamówienie przedsiębiorstwa Mus-Max, wytwarzającego wspomniane zabudowy do produkcji zrębek drzewnych, a zastosowane w ciężarówce elementy zostały dobrane stricte pod to zastosowanie, mogąc wręcz wzbudzać zaskoczenie.

Prezentowany pojazd podczas pracy:

Fot. Mus-Max

Przykładowy widok z wnętrza takiej kabiny:

Fot. Mus-Max

Zacznijmy od tego, że przyglądamy się 630-konnej solówce. Pod kabinę Actrosa trafił bowiem największy, 15,6-litrowy silnik OM 473, skonfigurowany w najmocniejszym, 630-konnym wariancie, a jednocześnie praca pojazdu zwykle będzie odbywała się bez przyczepy. Skąd więc taka decyzja? Odnosi się to do faktu, że zabudowa rębakowa typu Wood Terminator 11L korzysta z tego samego silnika, co główny napęd ciężarówki. By natomiast umożliwić przetworzenie nawet 270 m3 drewna na godzinę, odrzucając gotowe zrębki na odległość do 18 metrów od pojazdu, potrzebne są naprawdę potężne osiągi. Sama firma Mus-Max podaje, że Wood Terminator 11L musi mieć do dyspozycji co najmniej 580, a najlepiej właśnie 630 KM.

Kolejną ciekawostką odnoszącą się do wyposażenia fabrycznego jest kabina. Patrząc na pojazd od lewej strony, ktoś mógłby się zastanawiać, po co w leśnej maszynie zastosowano nadwozie sypialne, i to w wersji z podwyższonym dachem. Wszystko wyjaśnia się jednak po spojrzeniu od prawej strony. Okazuje się wówczas, że prawy tylny narożnik został częściowo pozbawiony oryginalnego poszycia, zamiast tego otrzymując szklane panele. Stworzyło to miejsce do obsługi zabudowy, ze specjalnym, obrotowym fotelem.

Fot. Paul Nutzfahrzeuge

Na koniec zostaje nam rzecz najciekawsza, czyli podwozie. W bazowym podwoziu można rozpoznać układ 6×6, fabrycznie oferowany w Mercedesie Arocsie. Paul Nutzfahrzeuge dołożyło do tego jednak coś jeszcze, mianowicie niewielką, 4,4-tonową oś wleczoną, zamontowaną na tylnym zwisie. W obliczu bardzo ciężkiej zabudowy miało to zapobiec przeciążeniu tylnego wózka napędowego, a jednocześnie poprawić zwrotność i pozwolić na zachowanie odpowiednich zdolności terenowych. Zastosowano w niej elektrohydrauliczny układ skrętu, a także pneumatyczne zawieszenie z funkcją podnoszenia. Odrywanie się kół od ziemi następuje automatycznie po załączeniu biegu wstecznego, a także przy ruszaniu z miejsca i rozpędzaniu się do 30 km/h, gdy przydatny jest maksymalny nacisk na koła napędowe.

Na koniec dodam, że połączenie rębaka z silnikiem ciężarówki oraz z przeszkloną i przekształconą sypialnią nie jest w pełni oczywistym rozwiązaniem. W lasach spotkamy także ciężarówki, w których za produkcję zrębek odpowiada osobna jednostka napędowa, a pracę zabudowy nadzoruje się z osobnego nadwozia. Przykładem może być Renault C520 8×4 z polskiego rynku, opisywane przeze mnie w ubiegłym roku, w następującym artykule: 520-konne Renault z 798-konną zabudową, zamówione przez polskiego klienta