Powyżej: poglądowy widok na parking Waldmohr
Niemiecka policja już kilka lat temu pokazała, że kontroli trzeźwości można spodziewać się także w zaparkowanej ciężarówce, podczas odbywania pauzy. Wielokrotnie realizowano to na zasadzie zorganizowanych, niedzielnych kontroli trzeźwości, obejmujących wszystkie ciężarówki stojące na danym parkingu. Mogą się jednak zdarzyć kontrole pojedyncze, o bardziej doraźnym charakterze, jak miało to ostatnio miejsce na parkingu Waldmohr przy autostradzie A6 na zachodzie Niemiec.
W poniedziałkowe południe, 14 lipca, policja otrzymała zgłoszenie o kierowcy ciężarówki, który znajdował się na parkingu i wyglądał na kompletnie pijanego. Funkcjonariusze z komisariatu Polizeiautobahnstation Kaiserslautern przyjęli to zgłoszenie i udali się na miejsce, chcąc upewnić się, że nietrzeźwy mężczyzna nie wsiądzie za kierownicę. Dlatego po przybyciu patrolu na wskazany parking 40-letni kierowca został poproszony o poddanie się badaniu alkomatem.
Badanie wykazało 3,16 promila w wydychanym powietrzu, a więc wyjątkowo wysoki wynik. Policja nie mogła nałożyć mandatu, gdyż w momencie kontroli ciężarówka nie znajdowała się w ruchu, lecz nadal stała na parkingu. Funkcjonariusze skorzystali jednak z możliwości uziemienia kierowcy na parkingu, konfiskując mu prawo jazdy i zapowiadając zwrot dopiero po pełnym wytrzeźwieniu, potwierdzonym kolejnym badaniem.
Patrol wrócił na miejsce we wtorek, 15 lipca, zastając ciężarówkę oraz jej kierowcę w tym samym miejscu. Niestety, niezmieniony okazał się też stan kierującego, gdyż ponownie „wydmuchał” on na alkomacie ponad 3 promile alkoholu. Wszystko wskazuje więc na to, że przymusowy postój upłynął mu na dalszym piciu. W środę, 16 lipca, policja raz jeszcze udała się na parking. I tym razem funkcjonariusze nie mogli jednak zwrócić dokumentów, gdyż kierowca wykazał podczas badania 2,4 promila.
Ostatecznie sprawa musiała się skończyć na interwencji u przewoźnika, który miał sprowadzić na miejsce pracownika zastępczego, mogącego przejąć ciężarówkę. Jaki był natomiast dalszy los kierowcy pijącego od kilku dni, o tym policyjny komunikat już nie wspomina.











