W Kielcach trwa XXXIII Międzynarodowy Salon Przemysłu Obronnego (MSPO). Prezentują się dostawcy sprzętu wojskowego z najróżniejszych krajów i kontynentów, a wśród nich są także producenci, importerzy oraz zabudowcy ciężarówek. Dlatego postanowiłem odwiedzić te targi i przygotować przegląd obecnych na miejscu samochodów ciężarowych. Relacja będzie się przy tym składała z kilku artykułów. Tam, gdzie mam do przedstawienia szczególnie dużo zdjęć i wyjaśnień, będą to artykuły omawiające jeden pojazd lub jedno rozwiązanie. Za to w bardziej ogólne tematy, a także pojazdy prezentowane już w przeszłości, omówię w zbiorczym materiale.
Ostatnie lata przyzwyczaiły nas do unifikowania ciężarowych podzespołów. Wielkie koncerny stosują te same elementy w kilku markach, a wielcy podwykonawcy nierzadko zaopatrują po kilka koncernów na raz, co widać chociażby w temacie skrzyń biegów. Tym większą ciekawostką jest więc nowość z oferty Tatry, w postaci zautomatyzowanej skrzyni biegów własnej produkcji.
Zapewne kojarzycie, że Tatra już od dziesięcioleci oferuje własne silniki oraz własne skrzynie biegów. Dotychczas były to jednak tylko skrzynie manualne, będące już dzisiaj ginącym gatunkiem. Dlatego z myślą o premierze swojego najnowszego modelu – serii Force trzeciej generacji – Czesi postanowili przygotować własną przekładnię zautomatyzowaną. Rozwiązanie to otrzymało nazwą F-Shift, zadebiutowało wiosną bieżącego roku, a w tym tygodniu wystawiane jest właśnie na MSPO.
Wnętrze targowej Tatry:
Od strony konstrukcyjnej F-Shift okazuje się typową skrzynią zautomatyzowaną, a więc rozwiązaniem powszechnie znanym z samochodów ciężarowych (wszelkiego rodzaju Traxony, I-Shifty, Powershifty oraz Opricruise’y to również skrzynie zautomatyzowane). Oznacza to, że mamy tutaj skrzynię manualną, do której dołożono komputerowy sterownik, odpowiedzialny za obsługiwanie procesu zmiany przełożeń. Za to od strony obsługowej F-Shift mocno wyróżnia się na tle dzisiejszej konkurencji, przypominając raczej bardzo wczesne skrzynie zautomatyzowane z lat 90-tych niż ich współczesne odpowiedniki. Zamiast bowiem skupić się na trybie całkowicie automatycznym, w którym to komputer dobiera przełożenia, Tatra skupiła się na systemie ręcznego wybierania biegów. Podobno coś takiego ma lepiej sprawdzić się w bardzo trudnych warunkach, właściwych dla Tatry Force.
W praktyce wygląda to tak, że kierowca musi każdorazowo skierować drążek na odpowiednią pozycję, a nawet samemu przełączyć ewentualną „połówkę”, korzystając z pokrętła na drążku. Następnie musi też zatwierdzić tę zmianę nogą, wyciskając w tym celu pedał sprzęgła. Dopiero po tym komputer wykona za niego czynności zmiany przełożenia na wskazane. Można więc powiedzieć, że kierowca wykona te same czynności, co w manualu, ale będzie musiał włożyć w to znacznie mniej siły, jako że obsługiwany przez niego drążek będzie jedynie przekazywał sygnał do komputera, a nie faktycznie poruszał elementami mechanicznymi. Gdyby natomiast załączenie wskazanego biegu mogło okazać się szkodliwe do napędu, komputer po prostu nie dokona zmiany, chroniąc w ten sposób podzespoły.
Zbliżenie na drążek oraz pedał sprzęgła:
Skrzynia typu F-Shift została przewidziana w dwóch wariantach. Pierwszy z nich określany jest jako 14-biegowy, oferując przy tym sześć biegów głównych z „połówkami”, a także bieg pełzający z „połówką”. W drugim wariancie, określanym jako 10-biegowy, mamy tylko pięć biegów głównych z „połówkami”, bez biegów pełzających. Egzemplarz prezentowany na MSPO – Tatra Force 4×4 z pojedynczą kabiną oraz 12,6-litrowym, 402-konnym silnikiem V8 Euro 3 o chłodzeniu powietrzem – otrzymał wariant 14-biegowy.
Poza omawianą skrzynią typu F-Shift, Tatra nadal oferuje szereg innych skrzyń biegów. Klienci mogą wybrać niemiecką, zautomatyzowaną przekładnię ZF Traxon, stworzoną głównie z myślą o pracy w trybie automatycznym i doskonale znaną z ciężarówek szosowych. Można się też zdecydować na w całkowicie automatyczną, hydrauliczną skrzynię amerykańskiego Allisona, znaną z olbrzymiej wytrzymałości oraz wysokiej ceny. Ponadto nadal można sięgnąć po skrzynię Tatry w wersji manualnej, bez komputera. Czesi dają też wybór silników, poza własnymi „V-kami” chłodzonymi powietrzem oferując też amerykańskie Cummins. Te ostatnie, w przeciwieństwie do silników Tatry, dostępne są także z osprzętem Euro 6.
Dla zainteresowanych dodam, że pierwsza Tatra Force trzeciej generacji trafiła już do polskiego użytku, służąc w OSP Lewiczyna z województwa mazowieckiego. Pojazd wyposażony jest w silnik Cummins Euro 6 oraz całkowicie automatyczną skrzynię Allisona. Więcej na ten temat: Najnowsza Tatra Force dla polskiego OSP – ciężkie 6×6 z Cumminsem Euro 6. Jeśli natomiast chcecie zapoznać się ze wspomnianymi powyżej, zautomatyzowanymi skrzyniami z lat 90-tych – często również mającymi pedały sprzęgła oraz konieczność ręcznego wybierania każdego przełożenia – to zapraszam do artykułu sprzed kilku lat: Zautomatyzowane skrzynie w ciężarówkach z lat 90. – jak je obsługiwano, jakie były ciekawostki?

















