OFERTY PRACYKONTAKT
665
Opublikowane 8 Marzec, 2018

Ta ciężarówka miała przegląd z Nowego Sącza, choć tego samego dnia była w zupełnie innym miejscu

Co ma czas pracy kierowcy do przeglądu technicznego? Teoretycznie nic. Analiza wykresówek w tym Renault Magnum pozwoliła jednak stwierdzić, że coś jest z tym przeglądem nie tak. Teoretycznie, według dokumentów, ciężarówka stawiła się na badaniu technicznym w Nowym Sączu. Analiza tachografu wykazała natomiast, że pojazd znajdował się tego dnia w innym miejscu, w zupełnie innym regionie kraju.

Oto komunikat WITD Poznań:

Pojazd, którym, rozwożono przesyłki kurierskie dla dużego operatora zagranicznego i krajowego rynku spedycyjnego miał nielegalnie wydane zaświadczenie przez Okręgową Stację Kontroli Pojazdów w Nowym Sączu. […]

28 lutego 2018 roku inspektorzy Wojewódzkiego Inspektoratu Transportu Drogowego w Poznaniu z oddziału w Koninie przeprowadzili kontrolę drogową na podstawie ustawy o transporcie drogowym. Kontroli poddano ciągnik samochodowy marki Renault wraz z naczepą marki Krone, którymi wykonywany był krajowy przewóz drogowy przesyłek kurierskich z Konina do Strykowa przez przewoźnika polskiego. […]

Kierowca okazał do kontroli dowód rejestracyjny ciągnika samochodowego, w którym ostatnia rubryka terminu ważności badania technicznego ukazywała wpis z datą 8 lutego 2018 roku. Okazane zostało także zaświadczenie o przeprowadzeniu badania technicznego pojazdu przez Okręgową Stację Kontroli Pojazdów w Nowym Sączu, opatrzone pieczęcią diagnosty, jak również jego podpisem.

Zaświadczenie zawierało datę przeprowadzenia badania technicznego: 6 lutego 2018 roku. W opinii Wielkopolskiego Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego w Poznaniu, w dokumencie tym potwierdzono nieprawdę.

Analiza wykresówek dokumentujących szczegółowe dane o przemieszczeniu się pojazdu marki Renault wykazała, że w dniu rzekomego przeprowadzenia badania technicznego pojazd znajdował się w Koninie od godziny 05:00 do godziny 18:40. Analizując pracę kierowcy, rozpoczętą 5 lutego 2018 roku o godzinie 18:40 i trwającą do godziny 05:00 6 lutego 2018 roku (przemieszczenie się pojazdu na dystansie 363 kilometrów), oraz pracę kierowcy rozpoczętą 6 lutego 2018 roku o godzinie 18:40 i trwającą do godziny 4:15 dnia 7 lutego 2018 roku (przemieszczenie się pojazdu na dystansie 351 kilometrów), stwierdzono że nie jest możliwe, by pojazd dotarł do wskazanej stacji kontroli pojazdów w dniu widniejącym w zaświadczeniu.

Każdy z wymienionych okresów pracy kierowcy rozpoczynał się i kończył w Koninie. Biorąc pod uwagę fakt, że odległość od miejsca wyjazdu kierowcy do Okręgowej Stacji Kontroli Pojazdów w Nowym Sączu wynosi około 500 kilometrów, można uznać, że osoba podpisująca zaświadczenie o przeprowadzeniu badania technicznego nie miała możliwości naocznego dokonania sprawdzenia stanu technicznego pojazdu.

W związku z powyższym, mając na uwadze, że na podstawie przepisów art. 83b oraz art. 84 ustawy Prawo o ruchu drogowym, nadzór nad stacjami kontroli pojazdów sprawuje starosta i on też może cofnąć diagnoście uprawnienia do wykonywania badań technicznych, skierowano pismo do Starosty Powiatowego w Nowym Sączu w celu wykorzystania służbowego.

WYKOP ten tekst!

Ten wpis ma 17 komentarzy

  1. JacekKaszuby napisał(a):

    Gratuluje inspektorom.
    Przewoznikowi tym razem sie nieudalo.

  2. Cass napisał(a):

    Diagnosta tez odpowie za swoje 🙂

  3. rs7 napisał(a):

    BRAWO!!!! Tepic tepic i jeszcze raz tepic wszelakie przekrety w transporcie!!! Diagnosta na bruk! Dziad trans ktory zalatwil “pieczatke” pewnie za flaszke tez na bruk!!! Cale to dziadostwo psuje i tak juz popsuta sytuacje w wadze ciezkiej….

    • kitty napisał(a):

      Proponuje wsadzać do pierdla wszystkich tych,którzy żłopią cuchnące piwsko w kabinie podczas pauzy.Podobnie z tymi co oglądają filmy podczas jazdy,rozmawiają przez telefon,wykladają nogę na tapicerkę.Zabierać dozywotnio prawko,wysyłać na zsyłke do kamieniołomu.

  4. ABC napisał(a):

    Dziadostwo tylko ciut w innej odsłonie niż zwykle się tu czyta.

  5. Haha napisał(a):

    A może to wina kierowcy? Lewe tarczki przedstawione godz…. To jest polska tu się jeździ dziko

  6. Strażnik Texasu napisał(a):

    Papier przyjmie wszystko, ten kierowca to jakiś nie ogarnięty widać.

  7. Kiler napisał(a):

    Może kierowca tarczki zmiksowal żeby mu się ładnie czas pracy zgadzał:( Większość diagnostów już zmadrzala i nie podbije bez pojazdu 🙁

  8. grzestato napisał(a):

    Samochód nie, ale np. diagnosta mógł być z pieczątką w Koninie 😉 Tak tylko teoretyzuję… Diagnosta pewnie beknie, pójdzie do dziada na warsztat robić…

  9. Abc napisał(a):

    Raczej przy tacho dłubane było a nie przegląd w wersji “papierowej”

  10. Volvo fh napisał(a):

    Tacho pewnie ok. Też jeżdżę na stałej lini bydgoszcz strykow bydgoszcz 18.30 wyjazd i przyjazd między 2-3 i wolne. Tu też widać ze jeździ podobnie. Ale przegląd to na 100proc. Wałek 🙂

  11. bibo napisał(a):

    Czyzby przewoźnik z nowego sącza jeżdzący pod DPD ? Auto wstawione na linię zdala od bazy firmy, a żeby nie robić zamieszania gdyby diagnosta się o co ś dowalił to podrzucił dowód na chwil (oczywiście nie popieram no ale na kurierce często tak robią :P).

  12. Iras napisał(a):

    Mi kiedyś w Belgi sprawdził dowody rejestracyjne i akurat auto mialo dwa tygodnie wczesniej przegląd.To sobie wydruk zrobił i sprawdził czy auto jechało tego dnia czy stało

  13. maniek napisał(a):

    A ja stawiam że mieli/mają lewą pieczątkę.

  14. znawca napisał(a):

    nie świnker a raczej “pdpdp” to i tak małe grzeszki tej firemki z NS dziwię się że ITD się niczego innego nie dopatrzyło jak jeden kiero robi lota z Sącza do łodzi na strzała…. patologia.

Odpowiedz





Dane wpisane w formularzu będą przetwarzane w celu dodania komentarza zgodnie z naszą polityką prywatności.