Brytyjczycy opublikowali ostatnio wymowne statystyki. Mowa była w nich o 1532 uderzeniach w wiadukty, do których doszło od kwietnia 2023 roku do marca 2024 roku. Był to najniższy wynik od pięciu lat, a także 4-procentowy spadek względem poprzedniego okresu. Nadal można to było jednak przeliczyć na średnio sześć kolizji w każdym dniu roboczym, obrazując olbrzymią skalę problemu. Dlatego brytyjska firma Durite wpadła na pomysł, by spróbować rozwiązać ten problem z użyciem sztucznej inteligencji.
Rozwiązanie o nazwie Durite Low Bridge Detection System ma zostać zaprezentowane na transportowo-technologicznych targach FORS 2025 w Birmingham. Wstępnie zapowiedziano, że będzie to system oparty na kamerach, zdolnych rozpoznać i ocenić wiadukty w odległości do 200 metrów od ciężarówki. Będzie to też połączone z systemem odczytywania znaków drogowych, lokalizacją GPS, dostępem do oficjalnej mapy niskich wiaduktów oraz oczywiście ustawieniami wysokości pojazdu lub naczepy.
Wszystko to razem, w połączeniu ze sztuczną inteligencją, ma umożliwiać emitowanie ostrzeżeń dla kierowców. Będą to ostrzeżenia nie tylko dźwiękowe, ale również graficzne, prezentowane na niewielkim wyświetlaczu na deskę rozdzielczą, rozmiarami przypominającym smartwatcha. Przybierze to bardzo prostą formę: wyświetlenie zielonego wiaduktu będzie oznaczało możliwość bezpiecznego przejechania, natomiast wiadukt w kolorze czerwonym zaleci kierowcy natychmiastowe zatrzymanie.
Twórcy systemu wierzą, że to nowe rozwiązanie skutecznie pozwoli zmniejszyć ilość kolizji, nie o kilka, lecz o nawet kilkadziesiąt procent. Pozostaje jednak pytanie, jak wszystko to wypadnie w praktyce i jak nowy system zostanie przyjęty na wspomnianych targach. Tego powinniśmy się dowiedzieć już za trzy tygodnie, jako że FORS 2025 zaplanowano na 23 października.
Kamera oraz wyświetlacz z systemu Durite:













