
Volvo Trucks Center z duńskiego miasta Randers dokonało w ostatnich dniach wyjątkowego wydania. Na ręce jednej rodziny przekazano aż sześć egzemplarzy modelu FH16 780, czyli nowej najmocniejszej ciężarówki na europejskim rynku.
Wszystkie sześć pojazdów trafiło do firm Gert Svith oraz Lars Svith, wywodzących się z jednej, rodzinnej działalności transportowej założonej już 105 lat temu. Pierwszy z tych przewoźników specjalizuje się w zleceniach dla branży budowlanej, drugi realizuje zlecenia ponadnormatywne. Gdy natomiast połączymy te specjalizacje z duńskimi warunkami prawnymi, nawet w standardowych zestawach z jedną naczepą pozwalającymi uzyskać 56 ton DMC, wyjaśnia się wybór bardzo mocnych wersji.
Jak już wspomniałem na wstępie, cała szóstka reprezentuje model FH16 780, z 17,3-litrowym silnikiem o mocy 780 KM oraz momencie obrotowym 3800 Nm. Każdy z egzemplarzy otrzymał też skrzynię biegów typu I-Shift z dwoma biegami pełzającymi, mosty napędowe na zwolnicach, aktywny układ kierowniczy Volvo Dynamic Steering oraz kabiny z klasycznym, płaskim przodem, pozbawione opcjonalnego pakietu Aero. Za to układy podwoziowe wyraźnie się różnią, będąc dobranym w czterech różnych konfiguracjach. Są to dwa ciągniki typu 6×4, dwa podwozia 8×4, jedno podwozie 10×4 z żurawiem na tylnym zwisie oraz jeden ciągnik 8×4 ze zbiornikami w wieży za kabiną.
W przypadku czteroosiowego ciągnika, przygotowanego w barwach firmy Lars Svith, pojawia się szczególna ciekawostka. Pojazd ten został dopuszczony do pracy w 150-tonowych zestawach, a ponadto otrzymał przygotowanie do podpięcia dodatkowej, piątej osi. Wówczas układ 8×4 przekształci się w 10×4, pozwalając uzyskać znacznie wyższy nacisk na siodło. Przykład takiej osi pokazywałem w tym artykule: Jak powstawał 56-tonowy ciągnik siodłowy Scania T730 10×4 – historia krok po kroku, przez aż cztery kraje
Filmowy przykład dopinanej osi:













