
Sytuacja w transporcie na wschód ulegnie w najbliższych miesiącach dodatkowemu skomplikowaniu. Wszystko przez nowy plan Ministerstwa Finansów, przewidujący obowiązkowe rezerwacje oraz związane z nimi opłaty.
Rząd wpadł na pomysł, by objąć nadzorem cały ruch samochodów ciężarowych wyjeżdżający ze strefy Schengen właśnie przez polskie granice. W praktyce mowa tu więc o ruchu w kierunku Ukrainy, Białorusi lub Rosji. Wszystkie tego typu przejazdy mają podlegać nowemu systemowi obowiązkowej rejestracji, ze wskazaniem planowanej daty i godziny pojawienia się na granicy, a także obranego za cel przejścia.
Rezerwacje mają być dokonywane przez Platformę Usług Elektronicznych Skarbowo-Celnych lub przez aplikację na smartfony. Co natomiast najważniejsze, każda taka rezerwacja ma wiązać się z opłatą wynoszącą 20 złotych. Sama strona rządowa tłumaczy, że opłata ma zapobiec masowemu robieniu rezerwacji „na zapas”, mogącemu sparaliżować pracę całego systemu.
Jednocześnie zastrzeżono, że opłaty będzie można uiszczać wyłącznie elektronicznie, a w przypadku niestawienia się na granicy w wybranym dniu nie będą one podlegały zwrotowi. Poza standardowymi rezerwacjami, rząd przewiduje też rezerwacje priorytetowe. Mają one dotyczyć między innymi przewozu szybko psującej się żywności, żywych zwierząt, towarów niebezpiecznych lub pomocy humanitarnej. Wszystkie transporty z rezerwacją priorytetową dokonaną w nieuzasadniony sposób mają być zawracane.
Według ministerialnych planów, działanie systemu rezerwacyjnego ma rozpocząć się 1 marca 2027 roku. Miesiąc wcześniej, 1 lutego, w życie mają wejść regulujące to przepisy, a więc przypieczętowany zostanie ostateczny kształt systemu.











