Najechania ciężarówek na pojazdy służby drogowej regularnie zbierają tragiczne żniwo. Ledwie w ubiegłym tygodniu głośno było o przykładzie z Niemiec, gdzie zestaw z naczepą najechał na Sprintera z tablicą świetlną, uderzając następnie w bariery i wypadając z mostu. Dlatego też szerokie zainteresowanie może zdobyć nowy system bezpieczeństwa, zaprezentowany ostatnio we Francji.
Za wszystkim stoi firma Vinci Autoroutes, która odpowiada za zarządzanie francuskimi autostradami i średnio każdego roku traci w najechaniach około 50 pojazdów. Zgłosiła się ona do firmy Cyclope.ai, specjalizującej się w rozwoju sztucznej inteligencji, prosząc tam o opracowanie specjalnych kamer. Mają one obserwować sytuację za pojazdami służby drogowej, sięgając nawet na 250 metrów do tyłu i automatycznie rozpoznając pojazdy zbliżające się z niebezpiecznie wysoką prędkością, bez hamowania.
Gdy kamera zauważy taki pojazd, a sztuczna inteligencja uzna go za potencjalne zagrożenie, na samochodzie służby drogowej rozlegnie się syrena o głośności ponad 120 decybeli. Jest to wartość uznana za próg bólu dla człowieka i porównywalna ze staniem obok startującego odrzutowca. Dla pracowników autostradowych będzie to więc bardzo wyraźny sygnał, że za kilka sekund może dojść do wypadku i należy jak najszybciej uciec na przykład za bariery. Może się też zdarzyć, że syrenę usłyszy kierowca nadjeżdżającego pojazdu, w porę zmieniając tor swojego ruchu lub rozpoczynając awaryjne hamowanie.
Omawiany system otrzymał nazwę PatrolCare i ma być teraz montowany do wszystkich nowych busów z floty Vinci Autoroutes.












