
12 października na niemieckiej autostradzie A8 doszło do bardzo poważnego wypadku. Teraz możemy natomiast poznać relację dwóch bohaterskich świadków, którzy wyciągnęli rannego kierowcę z płonącej kabiny.
Jak podała lokalna telewizja „SWR”, ci świadkowie to Marco Bischof oraz Tim Gruber, dwóch młodych mężczyzn, którzy 12 października zmierzali akurat na bieg górski w regionie Allgäu. Po drodze, właśnie na autostradzie A8, ich uwagę przykuła kula ognia wydobywająca się ze stojącej ciężarówki. Natychmiast zatrzymali więc swój samochód, zabrali niewielką gaśnicę i pobiegli w stronę pożaru. Niestety, zrobili to jako jedyni ze świadków – każdy inny samochód ominął miejsce zdarzenia i po prostu pojechał dalej.
Wrak przewróconej kabiny widać po prawej stronie zdjęcia:

Ogień pochodził ze słoweńskiego zestawu z naczepą, który uderzył w bariery rozdzielające jezdnie. Kabina ciągnika odłączyła się przy tym od podwozia i przewróciła na lewy bok, a w środku pozostał niestety ranny kierowca. Marco oraz Tim zaczęli więc uderzać gaśnicą w przednią szybę, a gdy w końcu udało im się zrobić niewielką dziurę, gołymi dłońmi rozerwali klejone szkło, powiększając otwór. W ten sposób zdołali wejść do wnętrza ciągnika, wydobyć kierowcę i odciągnąć go na bezpieczną odległość od pożaru.
Gdy na miejsce przybyła straż pożarna, kabina ciągnika była już całkowicie pochłonięta przez ogień. Wszystko wskazuje też na to, że 48-letni kierowca ciężarówki sam nigdy nie wydostałby się z wraku. Miał on bowiem rozległe obrażenia, wymagające ponad tygodniowej hospitalizacji, a ponadto cierpiał na problemy zdrowotne, w których też dopatrzono się przyczyny utraty panowania nad pojazdem i uderzenia w bariery. Wszystko to razem oznacza, że bohaterscy świadkowie dosłownie uratowali kierowcę przed dramatyczną śmiercią w ogniu.
Telewizyjny reportaż z udziałem świadków:











